21:00· 29 CZE, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Omida nie miała w ostatnim czasie po drodze z Redakcją. Tego, że nam się ostatnio ulało, nawet nie ukrywaliśmy. Z drugiej strony drodzy ‘Logistycy’. Czyż nie mieliśmy racji? Czy Wasza gra była na miarę oczekiwań? Wydaje nam się, że gracze Omidy byli zaskoczeni tonem wypowiedzi, ponieważ kiedy wygrywali to mówiło się o nich tylko dobrze. Kiedy przyszedł gorszy okres, nie omieszkaliśmy o tym wspomnieć. Kto wie, być może najgorsze już za nimi? We wtorkowy wieczór Omida Team wygrała spotkanie z przysłowiowym paluszkiem wiadomo gdzie. Dodatkowo, nie dało się ukryć, że atmosfera była zdecydowanie lepsza. ‘La zabawa’ rozpoczęła się już w pierwszym secie, kiedy będącemu na zagrywce Jakubowi Klimczakowi drużyna odśpiewała sto lat, co miało rzecz jasna związek z urodzinami tego gracza. Wracając do samego meczu. Omida Team wyszła na prowadzenie 7-2, czym poniekąd zabiła emocje w tej partii. TSS, mimo szczerych chęci nie zdołał odrobić tej straty, a w związku z tym Omida spokojnie dowiozła wynik do samego końca. W drugim secie, przez bardzo długi fragment wydawało się, że TSS będzie w stanie nawiązać równorzędną walkę i kto wie, być może wygrać seta. Taki stan trwał do wyniku 12-12. W dalszej części partii drugi bieg włączyli gracze Konrada Gawrewicza, dzięki czemu Mateusz Chyl mógł krzyknąć swój ulubiony tekst pt: ‘ODJAZD!’. W końcówce partii, na swój show zaprosił Sebastian Rydyger i partia zakończyła się wynikiem 21-14. Trzeci set rozpoczął się od kapitalnej wymiany obu drużyn, w których obrony TSS-u były wręcz niewiarygodne. Mniej więcej w połowie seta Omida zdołała wyjść na trzypunktowe prowadzenie i takim też wynikiem zakończyła ostatniego seta.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
EKO-HURT
TSS Volley








