21:00· 2 LIP, 2020
BOISKO #1
Podsumowanie
To nie miało tak wyglądać. Mówimy oczywiście o tym, co mogą czuć obecnie gracze Omidy Team, którzy w czwartkowy wieczór mieli opędzlować kolejnego rywala i z niecierpliwością wyczekiwać finałowego meczu przeciwko Volley Gdańsk. Miał być mecz dobry, miał być mecz inny niż te przeciwko Straży i Prototype, wreszcie miała być powtórka wyniku z pierwszego meczu obu drużyn, kiedy ‘Logistycy’ wygrali 3-0. I co? I jajco! Przepraszamy za ten niezbyt elegancki styl, ale tak to właśnie wyglądało. Już początek meczu zwiastował problemy. Gdyby spotkanie miał komentować znany z KSW Juras to zapewne krzyczałby do mikrofonu – kłopoty, kłopoty Omidy! Początek meczu to szybko wypracowana przewaga drużyny Patryka Pleszkuna, która w czwartkowy wieczór zagrała świetne spotkanie. Z czasem, Omida zdołała podgonić punkty, ale końcówka należała do TSS-u i to oni zgarnęli pierwszy punkt. Strach pomyśleć, jak zareagowaliby ‘Niebiescy’ gdyby przegrali tę partię. W końcówce seta Pani sędzia w spornej sytuacji podjęła na ich niekorzyść decyzję, co pozwoliło Omidzie przedłużyć nadzieje. Po chwili, już bez kontrowersji, TSS zakończył seta. Druga odsłona od początku była bardzo wyrównana, a drużyny szły ‘łeb w łeb’. ‘Trójmiejscy’ zdołali odjechać dopiero przy stanie 16-16, dzięki czemu wygrali seta i co za tym idzie cały mecz. Tak naprawdę Omidzie został już tylko set na otarcie łez. O to też nie było łatwo. Ostatecznie, po bardzo emocjonującej i jakżeby inaczej – kontrowersyjnej końcówce, Omida zdołała wygrać 27-25, dzięki czemu obecnie ich strata do Volley wynosi jeden punkt. Z kolei Trójmiejska zrobiła milowy krok w kierunku podium rozgrywek i mogą jedynie żałować, że na początku sezonu pogubili tyle punktów. W obecnej formie mieliby tych punktów o wiele więcej.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
EKO-HURT
TSS Volley








