Podsumowanie
Sympatycy Oliwy Team zadają sobie aktualnie pytanie – gdzie byłaby dziś Oliwa, gdyby nie potracone punkty w meczach, w których nie miało się to prawa wydarzyć? Dziś team Adama Wyrzykowskiego z czteroma porażkami na koncie plasuje się na trzecim miejscu w ‘ligowej układance’. Każdy ma chyba świadomość, że powinno być jeszcze lepiej. Dziś jednak nie o tym. Rywalem Oliwy była borykająca się ze sporymi problemami drużyna Portu Gdańsk. Przed meczem uznaliśmy, że jeśli ‘Portowcy’ nie sięgną we wtorek po punkty to będą mieli potężne problemy z utrzymaniem. Cóż – jak można się domyślić, skończyło się na wyniku 0-3 i trzeba przyznać, że nie było nawet blisko do tego by Port mógł pokusić się o jakąkolwiek zdobycz punktową. Mecz zaczął się zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami, a mianowicie – od wysokiego prowadzenia Oliwy (11-6). Co ciekawe – już w tym fragmencie Oliwa kilkukrotnie zablokowała swoich rywali. Jest to o tyle istotne, że w meczu pokusili się aż o 13 bloków, co jest drugim najlepszym wynikiem w obecnym sezonie! Wracając jednak do premierowego seta – w dalszej części ‘Portowcy’ nie byli w stanie nawiązać walki i finalnie Oliwa wygrała tę partię do 14. Choć w środkowej odsłonie tempo Oliwy nieco spadło to i tak – było to o niebo lepsze spotkanie niż te sprzed kilkunastu dni, kiedy Oliwa sensacyjnie przegrała z Miszmaszem. Mniej więcej w połowie seta Oliwa prowadziła 13-10 i dalszej części nie mieli problemów z tym by ograć rywali do 16. Trzeci set, przynajmniej do połowy był namiastką wyrównanego meczu (10-10). Po ataku Pawła Landowskiego oraz, a jakże – bloku Igora Babyna, Oliwa wysunęła się na prowadzenie 14-11 i po chwili cieszyli się z kompletu punktów – brawo!
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
DHP Oliwa
Stay Win








