Podsumowanie
Im dłużej się nad tym zastanawiamy, tym bardziej nie wiemy, dlaczego postawiliśmy na Old Boysów. Wiecie – chyba jakiś sentyment do dawnych dobrych czasów? Czasów, w których Old Boysi byli ligowymi mocarzami, a niemal każdy czuł przed nimi respekt? Choć to przykre dla drużyny z Pruszcza, prawda jest taka, że dziś nie boi się ich już nikt. Nie inaczej było z zespołem VB Sulmin, który przegrał co prawda premierową odsłonę, ale z czasem potrafił się odbudować. W środkowej partii oglądaliśmy klasycznych Old Boysów z obecnego sezonu. Po dobrym fragmencie w obozie drużyny Bartłomieja Kniecia coś się zacięło, a punkty – i to taśmowo – zaczęli zdobywać przeciwnicy. Po kilku skutecznych atakach dobrze dysponowanego Alexa Siwika, VB Sulmin wysunął się na prowadzenie 14-10. Choć z czasem Old Boysi doprowadzili do wyrównania po 18, to w końcówce nie zdołali zachować zimnej krwi i po dwóch atakach w aut z wyrównującego punktu cieszyli się gracze Daniela Bąby. Decydujący o zwycięstwie set to partia, w której gra i atmosfera w Old Boysach wyraźnie się posypała. Problemy rywali błyskawicznie wykorzystali zawodnicy VB Sulmin, którzy po ataku Radosława Małeckiego objęli prowadzenie 10-6. W dalszej części, po skutecznej grze oraz serii błędów po stronie przeciwników, ‘czerwono-czarni’ wysunęli się na prowadzenie 18-10 i po chwili cieszyli się z piątej wygranej w sezonie Jesień’25 – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Old Boys
VB Sulmin








