Podsumowanie
Po zeszłotygodniowej wpadce drużyny Old Boys, poniedziałek miał być czymś w rodzaju ‘nowego otwarcia’. Te zbiegło się z czasem z nowymi strojami drużyny z Pruszcza Gdańskiego. Już w zapowiedzi przedmeczowej pisaliśmy, że ‘Staruszków’ nie czeka łatwe zadanie i to – potwierdziło się w stu procentach. Pierwszy set rywalizacji rozpoczął się od błędów na zagrywce z obu stron. Z początkowego chaosu, zrodziło się prowadzenie ‘Drogowców’ 9-6. Jeśli jesteśmy już przy błędach to w drużynie Old Boys – po staremu. W meczu z ‘Drogowcami’, gracze Bartłomieja Kniecia zaprezentowali całą paletę nieudanych zagrań czy zepsutych piłek. Cóż z tego, że siatkarsko są lepsi od swoich rywali, kiedy marnotrawią duży wysiłek swoją niedokładnością? W poprzednich spotkaniach, dokładnie w taki sposób stracili dwa punkty. Tu – w pierwszym secie również było blisko, ale finalnie po dobrej zmianie na ‘zagrze’ Kamila Durnakowskiego, Old Boys doprowadzili do wyrównania po 18, a następnie zdołali wygrać pierwszą partię. Set ten był jednak poważnym ostrzeżeniem oraz szansą na wyciągnięcie wniosków. Czy Old Boys z tego skorzystało? Skądże znowu. Przez większość drugiego seta TGD miało kilkupunktowe prowadzenie. Pod koniec seta, głównie dzięki świetnej dyspozycji Piotra Wołodźko, Old Boys ‘wrócili do gry’ (17-17). Końcówka to gra punkt za punkt, po której nastąpiła wielka radość w obozie TGD. Ostatni set nie był już tak emocjonujący. Podrażnieni stratą kolejnego w sezonie punktu, gracze znad Raduni zagrali wreszcie tak, jak na faworyta przystało. Trzecia partia rozpoczęła się bowiem od prowadzenia Old Boys’ów 8-2. Po tak wysokim wyniku, chyba nikt nie wierzył, że w meczu dojdzie do jakiegoś zwrotu akcji. Finalnie, set ten zakończył się wynikiem 21-16 dla lidera rozgrywek.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Old Boys
TGD








