19:15· 16 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Powrót do ustawień fabrycznych drużyny Old Boys. Gracze z Pruszcza Gdańskiego chyba zbyt szybko zostali przez nas pochwaleni. Kiedy wygrali wreszcie za komplet punktów, uznaliśmy, że coś się zmieniło. No, zmieniło się. A co? Gówno. Zaraz pojawią się pewnie głosy oburzenia, że jak to tak. Z drugiej strony chyba nie da się inaczej, bo to jest wręcz niewiarygodne. Gdyby nie momenty dekoncentracji, zespół Bartka Kniecia byłby dziś jednym z faworytów do awansu. Jest jednak jak jest. Pierwszy set rywalizacji to partia, w której obie strony nie mogły skorzystać z kilku spóźnialskich graczy. W nieco bojowych warunkach lepiej odnalazła się drużyna z Pruszcza Gdańskiego, która chwilę po półmetku seta zdobyła cztery punkty z rzędu i ze stanu 14-14 zrobiło się po chwili 18-14, co w konsekwencji zapewniło faworytom pierwszy punkt w meczu (21-16). Środkowa partia to zdecydowanie najciekawszy fragment meczu. Tak jak wspomnieliśmy powyżej – z pewnością gracze Old Boys chcieliby o tych wydarzeniach zapomnieć. Po skutecznym ataku Jakuba Klimczaka faworyzowany team objął prowadzenie 16-14 i wówczas nic nie wskazywało na to, że w meczu dojdzie do zwrotu akcji. Tymczasem Hydra, notabene nie po raz pierwszy w obecnym sezonie, zdołała odrobić straty i odwrócić niekorzystną dla siebie sytuację. Po chwili kolejnymi punktami popisali się Michał Doroz oraz Łukasz Birunt. Jakby tego było mało – rywale dołożyli swoje w błędach i remis w meczu stał się faktem. Niepowodzenie w drugim secie wkurzyło graczy Old Boys nie na żarty. W trzecim secie to prawdziwa demolka w wykonaniu Old Boysów, zakończona świetnym flotem kapitana Old Boys, z którym rywal miał potężne problemy (21-10). Niemniej wynik 2-1 to raczej umiarkowany powód do optymizmu dla drużyny z Pruszcza Gdańskiego. W naszym odczuciu w czwartek nie zdobyli oni dwóch punktów, a jeden stracili.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Old Boys
Hydra Volleyball Team








