Podsumowanie
Tak jak pisaliśmy w zapowiedziach przedmeczowych – wszystkie poniedziałkowe spotkania były o bardzo dużą stawkę. Nie inaczej było w przypadku konfrontacji drużyn, które w poprzedniej edycji rywalizowały w grupie mistrzowskiej. W poniedziałkowy wieczór walczyły o przedłużenie szans na utrzymanie. Już przed meczem było bowiem jasne, że drużyna, która przegra – zagra w przyszłej kampanii w drugiej klasie rozgrywkowej. W naszym odczuciu nieznacznym faworytem starcia byli gracze Old Boys. Nic bardziej mylnego. Już na początku spotkania Eko-Hurt wskoczył na wysoki poziom i po asie serwisowym Szymona Rachwalskiego, objęli prowadzenie 10-6. Kiedy ten sam gracz zdobył kolejny punkt z ataku, Eko-Hurt wysunął się na prowadzenie 17-11 i stało się jasne, że będą oni o krok bliżej do utrzymania niż ich poniedziałkowy rywal. Środkowa odsłona to wyrównana walka do stanu po 9. Z czasem zaczęła zarysowywać się przewaga drużyny Konrada Gawrewicza, która po ataku Pawła Dawczaka, objęła prowadzenie 15-12. Choć po skutecznych atakach Piotra Wołodźko, Old Boysi zdawali się wracać do życia (16-14), to końcowa faza seta należała do ‘Hurtowników’, którzy wygrali seta do 17 i mogli cieszyć się uniknięciem bezpośredniego spadku. Trzeci set nie miał już znaczenia dla układu tabeli i to było czuć. Precyzując – było to już bardziej sparingowe granie, które zakończyły się wygraną Eko-Hurtu do 17. Wygrana z Old Boys to jednak dopiero połowa drogi do utrzymania. W przyszłym tygodniu ‘Hurtownicy’ zmierzą się w meczu o pierwszą ligę z drużyną z drugiej ligi.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Old Boys
EKO-HURT








