21:30· 29 PAŹ, 2019
BOISKO #1
Podsumowanie
Gracze ze Stężycy z pewnością nie tak wyobrażali sobie spotkanie przeciwko Prometheus. Chcąc wygrać w lidze i mając rywala na deskach, trzeba wykorzystać zamroczenie przeciwnika. Początek spotkania nie zwiastował kłopotów graczy, którzy wygrali jak dotąd osiem meczów z rzędu. W mecz kapitalnie weszło trzech zawodników, którzy od początku sezonu walczą o miano najlepiej punktujących graczy ligi. Mowa tu o Piotrze Skowrońskim, Karolu Richercie oraz Piotrze Labudzie. Przewaga, którą osiągnięto dobrą grą wspomnianej trójki oraz zaskakującemu rozegraniu Rafała Grzenkowicza, była na tyle duża, że stało się jasne, która z drużyn wygra seta. Pod koniec tej odsłony, w poczynania wicelidera wkradło się trochę nerwowości i przewaga stopniała do kilku punktów, co ostatecznie doprowadziło do zakończenia seta w stosunku 21-17. W drugiej odsłonie ponownie lepszą ekipą była wspomniana drużyna ze Stężycy. Wygraną w tej partii chciał pokrzyżować dobrze dysponowany Kostiantyn Kravchuk oraz Dmytro Moroziuk, który z uwagi na kontuzję ręki grał tego dnia na środkach przeciwbólowych. Kto wie jak zakończyłaby się trzecia partia gdyby nie to poświęcenie najskuteczniejszego gracza Prometheus? Gdy wydawało się, że pociąg z napisem ‘grupa mistrzowska’ odjeżdża ekipie zza wschodniej granicy, ci zdobyli w sobie pokłady ambicji oraz woli walki, która pozwoliła im wygrać seta i zapewnić sobie udział w elicie. Trzecia odsłona była jedną wielką oraz, co najważniejsze, skuteczną gonitwą. Przez większość seta to faworyt prowadził i drużyna Prometheus wyszarpała punkt dopiero w samej końcówce. Po meczu, w ich szeregach zapanowała prawdziwa radość. Runda zasadnicza była dla nich prawdziwym rollercoasterem. Na szczęście dla nich z happy-endem!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
PROMETHEUS








