20:00· 23 KWI, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Po środowym meczu naszła nas myśl…co jeśli Tiger Team się tylko droczył i przegrał na początku dwa spotkania dla niepoznaki byśmy zdjęli z nich presję? Fakty są jednoznaczne. Po meczu z MysterElektroRockets, team Dawida Staszyńskiego ma na swoim koncie już sześć zwycięstw z rzędu, a obok takiego wyniku – trudno przejść obojętnie. Trzeba jednak przyznać, że w środowy wieczór o tryumf nie było łatwo. Jednocześnie warto podkreślić, że mecz był bardzo zacięty i mógł się podobać. Lepiej w pierwszej odsłonie radzili sobie gracze Tiger Team, którzy w szczytowym momencie prowadzili…12-5. Czwarta liga rządzi się jednak swoimi prawami. Już po chwili ‘Tygrysy’ popełnili masę błędów, po których czarna tablica wyników wskazywała remis 14-14! Choć team Dawida Staszyńskiego pchał się ewidentnie w gips, to po świetnej serii na zagrywce Przemysława Masznera cieszyli się ze zwycięstwa do 18. Środkowa odsłona? Chcielibyśmy, aby tak wyglądały wszystkie mecze w czwartej lidze. Gra na przewagi, zwroty akcji czy wreszcie spore emocje. Do pewnego momentu lepiej wiodło się graczom Tigera, którzy po ataku Marcina Kwidzińskiego prowadzili 17-15. Po dwóch arcy-ważnych blokach Mateusza Szematowicza, team z Karczemek wrócił jednak do gry i to oni prowadzili 18-17. Końcowa faza seta to dwa błędy drużyny Tiger Team, po których mieliśmy remis w setach (24-22). Decydujący o zwycięstwie set to wyraźna przewaga Tiger Team, który po atakach Marcina Kwidzińskiego oraz Przemysława Masznera, objął prowadzenie 15-10. W odróżnieniu od drugiego seta – tym razem postawili kropkę nad ‘i’ i dzięki wygranej – powiększyli swoje szanse na awans do trzeciej klasy rozgrywkowej – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Audiofon Karczemki
Tiger Team








