20:30· 17 KWI, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Spotkanie pomiędzy drużynami było anonsowane jako hit czwartoligowych rozgrywek i nie chodziło tu bynajmniej wyłącznie o kwestie sportowe. Już w zapowiedziach przedmeczowych pisaliśmy, że obie ekipy miały w przeszłości wspólne mianowniki i w teorii – mogło to pomóc Siatkersom w rozpracowaniu rywali. Cytując słowa jednej osoby biorącej udział w meczu – MysterElektroRockets zostali rozpracowani ‘jak flaszka w Sylwestra’. Trzeba uczciwie przyznać, że nie było to najlepsze jakościowo spotkanie, które widzieliśmy. Od pierwszego gwizdka sędziego nie brakowało bowiem prostych błędów, ataków w out oraz siatkę. To, co z pewnością podnosiło jednak rangę spotkania to fakt, że w pierwszym secie było ono bardzo wyrównane (15-15). Jako pierwsi na kilkupunktową przewagę wyszli Siatkersi (18-15) i po chwili cieszyli się z wygrania premierowej odsłony do 19. Środkowy set to zupełnie inna historia, w której ‘Rakiety’ zostały odpowiednio skalibrowane i po miażdżącej przewadze – team z Karczemek objął prowadzenie…8-1! Tak pokaźnej zaliczki nie dało się zepsuć. Choć w drugiej części seta Siatkersi się ‘ogarnęli’, to nie byli w stanie nawiązać walki z rywalem i finalnie przegrali tę partię do 9. W decydującej o zwycięstwie partii za sprawą emocji aż kipiało. Lepiej rozpoczęli gracze Macieja Tarulewicza, którzy prowadzili 5-1. Już po chwili stracili jednak prowadzenie i to rywal prezentował się lepiej (8-6). W dalszej części spotkania gra obu ekip się wyrównała i przy stanie 20-20 nie mieliśmy zielonego pojęcia, w którą stronę to pójdzie. Ostatecznie po asie rozgrywającego Sebastiana Wilmy i błędzie jednego z rywali – to Siatkersi ‘odpalili rakietę’, wygrywając seta do 20. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Audiofon Karczemki
Siatkersi








