19:00· 5 LIS, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Cudu nie było, aczkolwiek śmiało można powiedzieć, że MysterElektroRockets mogli opuszczać Ergo Arenę z podniesionymi głowami. Mimo porażki w stosunku 0-3 oraz wygranej we wtorek w stosunku 2-1, trudno nie odnieść wrażenia, że to właśnie mecz z Hydrą Volleyball Team był lepszym spotkaniem drużyny z Karczemek. W pierwszym secie rywalizacji – ‘Rakiety’ realnie postraszyli faworyzowanego rywala. Po bardzo wyrównanym secie, pod koniec mieliśmy remis 18-18 i dopiero punkty Filipa Ziółkowskiego oraz Marcina Kukielskiego zapewniły ‘Bestii’ pierwszy punkt w meczu (21-19). Choć zespół Pawła Urbaniaka nadal grał niezłą siatkówkę, to w drugiej odsłonie nie zawiesił poprzeczki rywalom na tak wysokim pułapie. Prawdę mówiąc – duża w tym zasługa samych graczy Hydry, którzy się nieco rozkręcili. Warto bowiem zauważyć, że pomimo tego, iż wygrali oni mecz – to trudno ich jakoś przesadnie chwalić. W naszym odczuciu od pewnego momentu Hydra gra na zaciągniętym hamulcu ręcznym i z pewnością stać ich na jeszcze więcej. Z drugiej strony – skoro czują, że wygrają, to może się przesadnie nie spinają? Trudno nam to jednoznacznie ocenić. Faktem jest natomiast to, że ‘Bestia’ po dobrym fragmencie wysunęła się na prowadzenie 17-9, a następnie 19-12. Pewne rozprężenie nastąpiło w samej końcówce, w której MER zdobył pięć oczek z rzędu, niwelując stratę i przegrywając finalnie do 17. Ostatni set dawał nadzieję MysterElektroRockets, że może tym razem się uda. Do połowy seta trzymali się blisko rywala (11-9). Z czasem, po podkręceniu tempa przez ‘Bestię’, gracze w złotych strojach wysunęli się na prowadzenie 17-11, a po chwili cieszyli się z kompletu oczek, który już za tydzień da im awans do drugiej ligi.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Audiofon Karczemki
Hydra Volleyball Team








