20:30· 23 PAŹ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Klasyka gatunku. Złomowiec jest silny wtedy, gdy rywalizuje z mocarzami. Kiedy gra – sorry za określenie – z ligowymi ogórami, to można być niemal pewnym, że ‘Złomki’ wspomniany mecz przegrają. Jeszcze do niedawna wydawało nam się, że sytuacja dotycząca awansu w trzeciej oraz drugiej lidze jest rozstrzygnięta. Według tych rozważań – MPS był w naszym odczuciu pewniakiem. W czwartkowy wieczór na całą sytuację zostało rzucone nowe światło, a na wizerunku Miłośników Piłki Siatkowej pojawiła się dość głęboka rysa. Owszem – MPS może tłumaczyć porażkę brakiem będącego w dobrej dyspozycji Szymona Drzazgi, ale wciąż – to nie usprawiedliwia przegranej. Złomowiec też nie mógł skorzystać z kilku graczy, a mimo to – nic sobie z tym nie zrobił. Już na początku spotkania wysunęli się na prowadzenie 6-2, po którym MPS, zdążył wykorzystać dwa przysługujące im czasy. To jak się po chwili okazało – nic nie zmieniło. Po bardzo dobrej grze blokiem w drugiej części seta, Złomowiec wysunął się na prowadzenie 18-13 i w pełni zasłużenie, sięgnęli po pierwszy punkt w meczu (21-17). W drugiej odsłonie faworyt prowadził co prawda 7-5, ale im dłużej trwała ta partia – tym bardziej zarysowywała się przewaga ‘Złomków’, którzy po punktach Macieja Iwana oraz Maksymiliana Wilka – wysunęli się na prowadzenie 13 i po chwili cieszyli się z drugiego punktu w meczu (21-18). Miłośnikom Piłki Siatkowej pozostała wyłącznie nagroda pocieszenia w postaci wygranej jednego seta. Od samego początku MPS narzucił swoim rywalom warunki gry i pomimo świetnej gry w obronie ‘Miedziowych’ – MPS nie miał problemu z wygarniem partii do 18. Mimo to – trudno mówić tu o jakiejkolwiek satysfakcji. Jeśli chodzi o Złomowca to cóż – wczoraj dostaliśmy kolejny dowód na to, że jak się chcę to można.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
MPS Volley
Złomowiec Gdańsk








