19:30· 6 WRZ, 2021
BOISKO #1
Podsumowanie
Miało być gładko i przyjemnie. Mecz z Volley Kiełpino miał być zaledwie przystawką do głównych spotkań, na które z niecierpliwością czekali gracze MPS. Faworyzowana drużyna MPS pięknie zagrała zaledwie w pierwszym secie. Później najwidoczniej uznali, że mecz wygra się sam. Niestety, tak to nie działa, o czym drużyna przekonała się w kolejnych setach. Co ciekawe i zastanawiające – ekipa MPS nie wyciągnęła żadnych wniosków z drugiego seta, kiedy ich wygrana była realnie zagrożona. Z drugiej strony, być może wyciągnęli taki, że grając kiepsko, koniec końców zwyciężą tak, jak miało to miejsce w drugiej odsłonie. Jako, że MPS jest nową drużyną w ligowej stawce słówko wprowadzenia. Jeśli Miłośnicy Piłki Siatkowej będą grali piach to będziemy o tym pisali wprost. Trzeba jednak być uczciwym. W pierwszym secie po kilku punktach Mateusza Behrendta oraz Grzegorza Dymińskiego gracze w białych koszulkach prowadzili 7-2. Dalej było coraz lepiej i można było odnieść wrażenie, że spotykają się ze sobą drużyny uprawiające inny sport. Finalnie partia zakończyła się zwycięstwem MPS-u do 9. Drugi set przez dłuższy moment również nie zwiastował kłopotów MPS. Po pewnym czasie MPS wyszedł na prowadzenie (15-10), ale dobra gra graczy z Kiełpina sprawiła, że mieliśmy wynik (17-17). W końcówce, dwa skuteczne ataki wykonał jednak Grzegorz Dymiński i to MPS cieszył się z wygrania drugiego seta. Ostatnia partia nie układała się dobrze dla faworyzowanej drużyny. Po ataku Roberta Sobisza, gracze z Kiełpina objęli prowadzenie 4-2, które utrzymywali do połowy seta (10-10). Po ataku oraz bloku duetu Sobisz-Pipka, Volley ponownie objął prowadzenie 15-13, którego nie oddał już do końca i w pełni zasłużenie cieszył się z jednego oczka.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
MPS Volley
Volley Kiełpino








