21:00· 28 MAR, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Trzynasty dzień meczowy w obecnym sezonie. Dla której z drużyn przedświąteczne granie okazało się bardziej pechowe? Cóż. Był to mecz z gatunku tych, po którym żadna ze stron nie może być do końca usatysfakcjonowana. Merkury, ponieważ jest to ich już kolejny mecz, w którym wygrywają dwie pierwsze odsłony, a następnie nie potrafią utrzymać koncentracji w rezultacie czego oddają punkt swoim rywalom. Wspomnicie słowa Redakcji – tych punktów na koniec sezonu będzie cholernie żal. Jeśli chodzi o Miłośników Piłki Siatkowej to ok – nie oni byli faworytem starcia i na pierwszy rzut oka, jeden punkt należy szanować. My widzimy jednak szklankę do połowy pustą i sądzimy, że ‘honorowe porażki’ na koniec ligi nic nie dają. Fakt jest taki, że po pięciu spotkaniach obecnego sezonu, MPS znajduje się na przedostatnim miejscu w lidze. Jak wyglądał sam mecz? Ano tak, że Merkury parł po ligowe punkty od pierwszego gwizdka sędziego. W pierwszym secie po ataku aktywnego Damiana Gila, Merkury objął pięciopunktowe prowadzenie (13-8), które z mniejszymi lub większymi odchyleniami, utrzymał już do końca. Środkowa odsłona była jeszcze bardziej jednostronnym widowiskiem niż pierwszy set. Choć zaczęło się podobnie i po punkcie środkowego – Marcina Sledza było 13-9, to nieco inny był epilog. Merkury w odróżnieniu od tego, co widzieliśmy w pierwszym secie podkręcił jeszcze tempo i finalnie dał ugrać rywalom zaledwie trzynaście oczek. Po dwóch pierwszych setach wydawało się, że podział punktów jest tak nieprawdopodobnym scenariuszem, o którym aż wstyd głośno mówić. A jednak, MPS zdecydowanie poprawił swoją grę w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i po dwóch punktach Mateusza Kulińskiego, objął prowadzenie 10-8. Z czasem przewaga ekipy Jakuba Nowaka urosła do trzech oczek 17-14 i kiedy wydawało się, że za chwilę dopną swego – Merkury zdołał zdobyć trzy oczka z rzędu, które doprowadziły do wyrównania (17-17). Ostatnie słowo w meczu należało jednak do Miłośników Piłki Siatkowej, którzy po ataku Jakuba Szczytko zapewnili sobie jeden punkt w meczu. Tak jak wspomnieliśmy jednak na początku, po spotkaniu trudno było wyczytać optymizm na twarzy, któregokolwiek z zawodników biorących udział w meczu.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
MPS Volley
Merkury








