20:00· 5 MAJ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Marsz Po Szczyt Volley. Mamy nowe rozwinięcie skrótu drużyny Jakuba Nowaka, która po wtorkowej serii gier znajduje się na samym szczycie pierwszoligowej tabeli. Napisać, że robi się już poważnie, to nic nie napisać. Napisać, że team sfokusował się na maksa na pierwszy w historii tytuł mistrzowski, to banał, o którym wie już każdy. Kurde – z boku wygląda to bardzo dobrze i w naszej ocenie wyczuwamy tu zapach złota. Do tego pozostały jednak jeszcze trzy bardzo ważne kroki. Wczoraj wieczorem zespół Jakuba Nowaka rywalizował z Bossmanem i co do zasady – miało to być wymagające starcie. Tyle teoria, bo w rzeczywistości Bossman miał takie problemy kadrowe, że nie do końca rozumieliśmy, dlaczego zgodzili się na przełożenie meczu z czwartku na wtorek. Z drugiej strony – zrozumieć Bossmana się bardzo często nie da. Tak czy siak – team nieobecnego we wtorkowy wieczór Jakuba Kłobuckiego był tylko tłem dla rozpędzonego rywala. Choć początek był wyrównany (8-8), to w drugiej części seta mieliśmy prawdziwą kanonadę MPS-u, po której faworyt wysunął się na prowadzenie 16-11 i po chwili cieszył się z pierwszego punktu w meczu (21-13). Jeśli w meczu mielibyśmy szukać na siłę jakiegoś punktu zaczepienia, to byłaby to środkowa partia, gdzie po asie serwisowym grającego na sypie Dawida Kulara oraz bloku Adriana Zajkowskiego Bossman wysunął się na prowadzenie 14-13. Już po chwili prawdziwą demolką na zagrywce popisał się Igor Ciemachowski, po którego trzech asach MPS wysunął się na prowadzenie 18-14 i cieszył się po chwili z drugiego punktu w meczu (21-16). Ostatnia partia to już formalność i pewna wygrana – tym razem do 14. Podsumowując mecz chcielibyśmy napisać, że mieliśmy wobec niego zdecydowanie większe oczekiwania, a jednak widowisko zbytnio nie porwało. Tak jak jednak wspomnieliśmy – to nie jest powód do zmartwień dla MPS-u.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
MPS Volley
Bossman Team








