21:00· 10 LIS, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Do poniedziałkowego wieczoru Eko-Hurt mógł wierzyć w awans do elity. Po meczu z MPS-em team Pawła Dawczaka wciąż ma na to szansę, ale powiedzmy sobie szczerze – stało się to naprawdę mało prawdopodobne. Sytuacji nie zmienia tu bynajmniej fakt, że po wczorajszym meczu Eko-Hurt wskoczył na drugie miejsce w ligowej tabeli. Niestety dla nich zarówno Fux Pępowo, jak i Flota Active Team rozegrały po dwa spotkania mniej i gracze Eko-Hurtu nie zdążą zjeść trzech obiadów, a przestaną być wiceliderem. Prawdę mówiąc, ten wieczór mógł potoczyć się dla nich inaczej. Lepiej. Wskazywały na to choćby okoliczności pierwszego seta, którego ‘Hurtownicy’ wygrali dość gładko – do 13. Mimo niekorzystnego wyniku i nieciekawej gry Miłośnicy Piłki Siatkowej przypomnieli sobie, że wciąż są liderem drugiej ligi i nie mogą sobie pozwolić na takie granie. Już na początku środkowej odsłony MPS wykorzystał problemy rywali w przyjęciu i wysunął się na prowadzenie 5-1. Próby odrabiania strat przez Eko-Hurt okazały się daremne. Już po chwili lider drugiej ligi prowadził 15-7 i zasadniczo – był to koniec emocji w środkowej odsłonie (21-13). Zdecydowanie najwięcej działo się w finałowej partii, w której nie brakowało szalonych zwrotów akcji. Lepiej rozpoczęli ‘Hurtownicy’, którzy objęli prowadzenie 7-4. Po gorszym fragmencie to MPS przejął inicjatywę i wysunął się na prowadzenie 15-13, które – jak możecie się domyślić – po chwili roztrwonił. Kiedy pod koniec seta było 19-17 dla Eko-Hurtu, uznaliśmy, że już więcej zwrotów akcji nie będzie. Cóż, był, ten jeden – ostatni. Po skutecznych atakach Adriana Wieleby oraz Michała Kraski MPS doprowadził do wyrównania po 19, a po chwili poszedł za ciosem, ogrywając rywala do 21 i gwarantując sobie podium rozgrywek. Jest jednak oczywiste, że jedyny ‘słuszny’ plan zakłada, że będą to medale z najcenniejszego kruszcu.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
MPS Volley
EKO-HURT








