21:00· 30 WRZ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Trzecioligowe starcie pomiędzy MiszMaszem a Tigerem było przez nas anonsowane jako jedno z najciekawszych wydarzeń szóstego tygodnia rozgrywek. Czy tak faktycznie było? Cóż - nie będziemy pudrować. Mecz nie stał na najwyższym poziomie sportowym. Pierwszy set rywalizacji to absolutna dominacja MiszMaszu, który wykorzystał ogromne problemy z przyjęciem i w konsekwencji - atakiem rywali (10-6). W dalszej części było już 14-6 i wówczas było jasne, że MiszMasz już tego nie wypuści (21-12). Środkowa partia od samego początku nie układała się po myśli drużyny, która dopiero co wygrała premierową odsłonę. Ewidentnie - karta nie sprzyjała tym razem MiszMaszowi, który po ogromnych pretensjach do sędzi prowadzącej zawody, przegrywał w stosunku 7-14. W dalszej części zespół Rafała Wróblewskiego nie był już w stanie odwrócić niekorzystną dla siebie sytuację i w konsekwencji przegrał te partię do 13. Wyniki dwóch pierwszych setów sprawiały, że całkowicie zgłupieliśmy. Przed trzecim setem nie mieliśmy absolutnie żadnej pewności, w którą to wszystko pójdzie stronę. Tym razem wyraźnie lepiej w seta weszli weterani trzeciej ligi, którzy po ataku Andrzeja Lubańskiego, objęli prowadzenie 15-9. Choć rywal próbował jeszcze odkręcić sytuację, to na interwencję było już za późno (21-17)
Ładowanie wyników...

















