19:15· 10 WRZ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Niewielu wie, że MiszMasz po raz ostatni w stosunku 0-3 przegrał...niemal rok temu. Pod tym kątem trudno znaleźć drużynę, która punktowałaby w każdym meczu przez niemal rok. Każda seria ma jednak swój koniec i tak stało się w czwartkowy wieczór, kiedy wyraźnie lepszą drużyną od MiszMaszu, okazała się ekipa Audiofonu. Dzięki wygranej za pełną pulę, zespół nieobecnego w czwartkowy wieczór Roberta Mielewczyka może pochwalić się kapitalnym otwarciem sezonu, po którym założył żółtą koszulkę lidera rozgrywek - brawo! Początek spotkania nie był dla nich jednak spacerkiem i trzeba to napisać wprost. Na półmetku premierowej partii, obie drużyny popełniały sporo błędów, po których na tablicy wyników mieliśmy remis 11-11. Momentem, który zmienił oblicze seta był ten, w którym w polu serwisowym stanął Roman Grzelak. To właśnie po jego zagrywce, faworyt wysunął się na prowadzenie 16-12 i po chwili cieszył się z pierwszego punktu w meczu (21-16). Początek drugiego seta obfitował w bardzo dobre wymiany, ale po kilku chwilach, obie ekipy zaczęły popełniać sporo błędów przez co widowisko sportowe dość mocno ucierpiało (11-11). Choć Audiofon nie grał spektakularnej partii, to mimo wszystko kultura gry, szczególnie w końcówce seta była po ich stronie (21-17). Finałowy set to partia, w której MiszMasz był najbliżej zdobycia punktu. Warto jednak podkreślić, że na przestrzeni całego meczu zespół z Karczemek miał w sobie gen wychodzenia z beznadziejnych sytuacji. Nie inaczej było i tym razem, kiedy wielokrotnie szczęście sprzyjało właśnie im. Pomimo prowadzenia rywali 11-8, Audiofon zdołał się wykaraskać z niekorzystnego położenia, odrobić straty by finalnie wygrać do 16, a cały mecz 3-0.
Ładowanie wyników...
















