20:30· 16 WRZ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Po niezbyt imponującym starcie sezonu, w obozie Siatkersów mieli nadzieję na to, że wczoraj wieczorem team zdobędzie komplet punktów, który w dłuższej perspektywie będzie nieoceniony w walce o wysokie miejsca w ligowej tabeli. Na papierze wszystko się zgadzało. Mimo to, mając na uwadze ostatnie spotkanie drużyny ME Sulmin Volley przeczuwaliśmy, że wcale nie musi to być dla Siatkersów tak łatwe zadanie, jak mogłoby się wydawać. Mimo tego straszenia - lepiej w mecz weszli Siatkersi, którzy po ataku Adriana Grzegorczyka objęli prowadzenie 9-6. Z czasem pewność siebie drużyny w jasnych strojach została zachwiana, a zespół z Sulmina doprowadził do wyrównania po 13. Dalsza część seta to walka 'łeb w łeb', która zaprowadziła nas do stanu po 19. W końcówce po atakach Michała Laskowskiego oraz Kacpra Menczykowskiego - 'underdog' spotkania cieszył się z pierwszego punktu w meczu (21-19). Środkowa odsłona rozpoczęła się identycznie - od prowadzenia Siatkersów w stosunku 9-6. W dalszej części seta dwoma skutecznymi blokami z rzędu popisał się Jakub Miszczuk, co dało Siatkersom prowadzenie 15-9, a po chwili - wyrównanie stanu rywalizacji (21-15). Decydująca o zwycięstwie partia to optyczna, aczkolwiek należy to podkreślić - niewielka przewaga Siatkersów. Pod koniec seta, gdy zespół Sebastiana Wilmy prowadził zaledwie jednym punktem (16-15), kwestia wygranej zdawała się być otwarta. Ostatecznie po punktach Wojciecha Orlańczyka oraz Macieja Tarulewicza spotkanie wygrał faworyt, ale prawdę mówiąc - chyba sami oczekiwali po sobie zdecydowanie więcej.
Ładowanie wyników...















