Podsumowanie
Dla drużyny Merkury, mecz przeciwko Tufi Team był inauguracją czwartego sezonu w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Jak do tej pory udawało im się wszystko. Na początek – wygrana w drugiej lidze. Później – dwukrotne mistrzostwo pierwszej ligi. Jak będzie teraz? Teraz w pierwszej lidze pojawiły się drużyny, które mogą przełamać hegemonie drużyny Piotra Peplińskiego. To z kolei sprawia, że Merkury musi podchodzić do spotkań w obecnym sezonie z innym mentalem. Tu naprawdę nie ma miejsca na śmieszkowanie. Aby wygrać ligę trzeba wygrywać 3-0 niemal każdy mecz. Z tego też założenia wyszli dwukrotni mistrzowie SL3, którzy spotkanie potraktowali bardzo poważnie. Początek meczu należał jednak do ‘Tuffików’, którzy objęli prowadzenie 4-1. Po chwili wszystko wróciło jednak do normy i Merkury się ogarnęło doprowadzając do wyrównania. Dalsza część seta przebiegała pod dyktando zawodników ‘Pepisa’. Wygrana 21-14. W drugim secie, Merkury zaczął bardzo mocno. Po ataku debiutującego w drużynie Jakuba Wilkowskiego było 7-3. Po chwili na tablicy wyników było już 14-6 i emocje w secie zostały w zasadzie zabite. Pod koniec seta Merkury pozwolił sobie na sporo nonszalancji, która sprawiła że Tufi Team nadgonił kilka punktów przez co zmienił optykę na seta. Nie oznacza to jednak, że wygrana w tej partii przez faworyta była choć przez sekundę zagrożona. Czy było tak w 3 partii? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Merkury na półmetku seta prowadził 10-5, ale pod koniec seta rozegrali się ‘Tuffiki’. Finalnie nie udało im się jednak ograć rywala, który zgarnia pierwszy komplet oczek w sezonie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Merkury
Tufi Team








