Podsumowanie
W zapowiedzi przedmeczowej wskazywaliśmy na to, że nie będzie to łatwy mecz dla drużyny Piotra Peplińskiego. Po raz ostatni za komplet punktów, Merkury wygrał z Szach-Matem w 2023 r. i wobec tego – czemu tym razem miało być inaczej? Nie ukrywamy, że początek spotkania nas mocno zaskoczył. W skrócie chodziło o to, że Szach-Mat nie stawiał swojemu rywalowi żadnego oporu, a Merkury widząc bierną i leniwą postawę rywali – parł po tryumf. Już w pierwszej części seta po kilku punktach Roberta Kościńskiego, objęli oni prowadzenie 11-5, by finalnie – wygrać partię do 12! Przed drugim setem zastanawialiśmy się czy Szach-Mat zdoła się przebudzić. Nic bardziej mylnego, przynajmniej na ten czas. Po brzydkiej grze i serii błędów drużyny w czarnych strojach, pięciokrotni Mistrzowie Inter Marine SL3 objęli prowadzenie 10-3. W dalszej części na ich konta przybywały punkty, ale prawdę mówiąc – wynikało to raczej z błędów rywali niż własnej dobrej gry. Ostatecznie wynik punktowy nie był o wiele lepszy niż ten z pierwszej części spotkania (21-14). Rozleniwienie? Rozprężenie? Syndrom trzeciego seta? Gracze Merkurego zachodzą w głowę co wydarzyło się w przerwie między drugim a trzecim setem, ale obie drużyny wyglądały tak…jakby zamieniły się przy okazji strojami. W finałowej partii to Szach-Mat prezentował się wyraźnie lepiej i na półmetku seta, prowadzili już 10-5. Choć z czasem Merkury rzucił się do odrabiania strat (16-14), to ostatnie słowo należało do ‘Szachistów’, którzy wygrali do 16.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Merkury
Szach-Mat








