Podsumowanie
Poniedziałkowy wieczór ułożył się dla Merkurego w wymarzony sposób. Gracze Piotra Peplińskiego pokonali aktualnych Mistrzów SL3 – Speednet i odzyskali fotel lidera pierwszej ligi. Aktualnie zespół w granatowych strojach oczekuje wydarzeń z meczu CTO Volley vs AiP, do którego dojdzie jutro wieczorem. Szczęście jednych, oznacza smutek przegranych. Choć istnieje na to matematyczna szansa, to trzeba to sobie powiedzieć wprost – Speednet nie zagra w grupie mistrzowskiej i w maju będzie musiał powalczyć o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Poniedziałkowe spotkanie rozpoczęło się dla ‘Programistów’ w koszmarny sposób. Ledwo sędzia prowadzący spotkanie zdążył gwizdnąć po raz pierwszy, a już…Merkury prowadził 12-3! Jakby złych wiadomości było mało – po chwili mocny atak na twarz przyjął Karol Strzałkowski, który nie był w stanie kontynuować gry. W taki sposób Merkury ograł rywali do…9! Środkowa odsłona to partia, w której Mistrzowie zaprezentowali się już wyraźnie lepiej. Nie oznacza to bynajmniej, że w konfrontacji z rozpędzonym rywalem mieli jakieś szanse. Po bloku Roberta Kościńskiego, po którym Merkury objął prowadzenie 10-5, stało się jasne, która z drużyn idzie po wygraną. Po chwili Merkury prowadził już 17-11, a następnie cieszył się z wygrania drugiego seta do 15. W trzecim secie nie doszło do zwrotu akcji. Choć po skutecznych atakach Kacpra Janulewicza, Speednet mógł żywić taką nadzieję (15-14), to kilka punktów Piotra Kurasa odwróciło losy rywalizacji, którą Merkury wygrał finalnie do 17.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Merkury
Speednet








