21:00· 21 WRZ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Wiecie, że można stonować nastroje nawet wówczas, gdy team w początkowej fazie sezonu prezentuje się wybornie, a wczoraj wieczorem zgarnął dwanaście z dwunastu możliwych do zdobycia punktów? Z ciekawości sprawdziliśmy, kiedy po raz ostatni Merkury zaliczył równie udany start sezonu i okazało się, że była to edycja Wiosna'23. Nie to jest w tym wszystkim jednak najbardziej zaskakujące. Choć wówczas Merkury prezentował się świetnie, to błyskawicznie wszystko zaczęło się psuć, a w ostatecznym rozrachunku Merkury wylądował na trzecim stopniu podium. Na te rozważania przyjdzie jeszcze czas. Wracając do meczu, zespół CTO mógł liczyć na to, że poniedziałkowe spotkanie będzie czymś w rodzaju nowego otwarcia. Zespół w pomarańczowych barwach ściągnął bowiem uznanych ligowców - Doriana Walentynowicza oraz Bartosza Plasuna i w meczu zagrał w siódemkę, co nie jest przecież w ich wydaniu normą. To jak się po chwili okazało - na nic się zdało. Już od półmetku premierowej partii zarysowała się przewaga 'Planetarnych'. Po ataku Macieja Mozola było bowiem 12-9, a z czasem - bardzo dobrze grający w przyjęciu zespół w granatowych barwach nie miał problemu z udowodnieniem swojej wyższości, wygrywając do 14. Drugi set to jeszcze większa dysproporcja. Po wejściu na parkiet Piotra Kurasa i asie serwisowym w jego wykonaniu, Merkury wysunął się na prowadzenie 11-4. Z czasem pięciokrotny Mistrz ligi nie zwalniał tempa, by finalnie wygrać do 11. Ostatni set był partią, w której CTO mogło mieć nadzieje na choć jeden punkt (12-11). W drugiej części seta - choć z chwilowymi problemami, Merkury pokazał moc i po dwóch skutecznych blokach Pawła Dolaka, zapewnił sobie trzeci punkt w meczu. Wow.
Ładowanie wyników...
















