21:00· 30 MAR, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Nie ukrywamy zdziwienia. Ależ Redakcja była dumna po meczu z tego, że udało się jej 'przechytrzyć schemat’. Wcześniej tego nie sprawdzaliśmy, ale byliśmy przekonani, że większość typerów postawiła na Merkurego i tylko my posiadamy tajną wiedzę. Społeczność Inter Marine SL3 jest jednak mega ogarnięta i jak się okazuje – dla większości z nich to Bossman był faworytem spotkania. Najciekawszą partią w meczu była premierowa odsłona. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku meczu Merkurego z MPS-em – najlepszy był pierwszy set, później była już tylko otchłań. Tak czy siak – premierowa odsłona to partia, która mogła się zakończyć w każdy sposób i nikt nie mógłby mieć przesadnych pretensji. Sytuacja w tej odsłonie zmieniała się kilkukrotnie, ale pisząc w skrócie – lepiej rozpoczęli gracze Bossmana, z czasem to Merkury doprowadził jednak do sytuacji, w której mieli piłkę setową. Po atakach kapitalnego w ostatnim czasie Szymona Zalewskiego – ponownie 25 punktów! – Bossman zapewnił sobie pierwszy punkt w meczu (22-20). Jak się z czasem okazało, był to dopiero początek koszmaru Merkurego, który zgotowali im gracze z 'puszką piwa w logo’. W drugim secie byliśmy bowiem świadkami absolutnego mordobicia, które rozpoczęło się kanonadą na zagrywce wspomnianego atakującego Bossmana (7-3). Z czasem Bossman parł do przodu i było niezwykle blisko tego, żeby Merkury po raz kolejny w krótkim odstępie czasu nie zdołał wyjść nawet z 'dyszki’. Ostatecznie w końcówce udało im się uciułać kilka punktów, ale nie zmienia to postaci rzeczy, że na tle rywala wyglądali po prostu fatalnie. Trzeci set? Były momenty, w których Merkury prezentował się naprawdę nieźle – w zapowiedziach przedmeczowych pisaliśmy jednak, że te momenty to zbyt mało, i dzisiejszy mecz był papierkiem lakmusowym obrazu drużyny z całego sezonu. Druga część seta to przewaga Bossmana, który wygrał tę partię do 15, a cały mecz 3-0, gwarantując sobie przy okazji fotel lidera pierwszej ligi. Co ciekawe – po sześciu spotkaniach mają na swoim koncie 11 oczek i choć do końca rundy zostały im jeszcze trzy mecze, brakuje im już tylko dwóch punktów do osiągnięcia 13 zdobytych po rundzie zasadniczej w poprzednim sezonie, który finalnie zakończył się grupą mistrzowską. Piszemy o tym teraz, ponieważ nie wyobrażamy sobie scenariusza, w którym dla Bossmana zabrakłoby miejsca w czołowej piątce ligi. Nie z taką kapitalną formą. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Merkury
Bossman Team








