21:00· 3 LIS, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Był okres, w którym pisaliśmy, że Merkuremy – Bossman wybitnie nie leży. W ostatnim czasie zła klątwa została jednak odczarowana, a przynajmniej tak nam się wówczas wydawało. Wczoraj wieczorem obie drużyny spotkały się po raz kolejny i to Merkury był w naszych oczach wyraźnym faworytem meczu. Uważamy, że błędnie zinterpretowaliśmy byt Bossmana w grupie mistrzowskiej. Wydawało nam się, że przy iluzorycznych szansach na medale Bossman będzie raczej dostarczycielem punktów. Zamiast tego okazało się jednak, że team Jakuba Kłobuckiego, grając na luzie, potrafi udowodnić swoją wyższość nad pospinanym, pięciokrotnym Mistrzem Inter Marine SL3. Prawdę mówiąc, pierwszy set rywalizacji nie zapowiadał katastrofy Merkurego, która miała dopiero nadejść. Już w pierwszej fazie seta faworyt wypracował sobie skromną zaliczkę i w dalszej części trzymał rywala na dystans. W końcówce podkręcili nawet tempo i finalnie wygrali tę partię do 15. Środkowa odsłona układała się przez bardzo długi czas niemal identycznie. Pod koniec seta zespół w granatowych barwach prowadził już 17-14. Po kilku błędach oraz skutecznych blokach Adriana Zajkowskiego Bossman wysunął się jednak na prowadzenie i ostatecznie to on wygrał partię, której w teorii nie miał prawa wygrać. Brawo! Team w błękitnych (?) strojach nie zadowolił się jednym punktem. Wiecie – jak kochać, to księżniczkę, a jak wygrywać z pięciokrotnym Mistrzem, to nie sety, tylko cały mecz. W finałowej partii role się odwróciły – tym razem to Bossman prowadził grę, a Merkury musiał wcielić się w rolę goniącego. Cóż, wyszło to naprawdę słabo, bo po kolejnym bloku Adriana Zajkowskiego Bossman wysunął się na prowadzenie 18-14 i było już po zawodach. Oj, ta porażka w obozie Merkurego będzie rozpamiętywana bardzo długo. A Bossman? Cóż – gdyby im się tylko chciało tak, jak im się nie chce, to byłoby naprawdę bardzo dobrze.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Merkury
Bossman Team








