19:00· 1 PAŹ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Oj, to była bolesna lekcja siatkówki. Kochamy te tłumaczenia drużyn, jak coś im nie pójdzie. Wiecie - oj, nie graliśmy na hali przez 2 tygodnie. Oj, ostatni raz kontakt z piłką mieliśmy wtedy i wtedy. Podobnych tekstów w życiu słyszeliśmy już mnóstwo. Piszemy o tym teraz, bo gracze DP Placki udowodnili, że jak jest ktoś dobry, to wygra nawet i o 3 w nocy. Nawet wówczas, kiedy nie grają przez pół roku. To nie ma żadnego znaczenia. Po raz ostatni drużyna Damiana Pawlika w Inter Marine SL3 grała ponad trzy tygodnie temu. Ich pierwszy kontakt z piłką był jednak taki, że zdemolowali swoich rywali wygrywając w pierwszym secie rywalizacji do...pięciu. Absolutna dominacja. Nie dość, że grali, to stosunkowo bardzo rzadko się mylili. Pierwszy błąd nastąpił dopiero przy stanie 14-4. Drugi gdzieś pod koniec seta. Imponujące. W drugim secie zaczęli popełniać błędy, a to z kolei sprawiło, że Medi było chwilę pod grą. Z czasem wszystko wróciło do normy, a dzieła zniszczenia dokonał swoją doskonałą zagrywką Michał Ryński. Było mniej więcej tak, jak z tą słynną armatą z Kłodzka:
https://www.youtube.com/watch?v=UJEB7YtNUHQ
Różnica taka, że tam było jedno jebnięcie, a wczoraj pięć. Trzeci set rozpoczął się od stanu 10-3 i było już pozamiatane. W dalszej części 'Medycy' podreperowali nieco dorobek, ale o zaskoczeniu rywala nie mogło być przecież mowy.
Ładowanie wyników...











