21:30· 29 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Choć brutalne, to fakty są jednak takie, że mecz pomiędzy Maritexem, a Tiger Team był rywalizacją drużyn z dolnych partii ligowej tabeli. Mimo, że w ostatnim czasie Maritexowi nie szło zbyt dobrze, to uznaliśmy, że to właśnie oni mają nieco więcej szans na tryumf. Pierwszy set rywalizacji, to jednak bardzo wyrównana gra obu drużyn, która doprowadziła nas do stanu po 18. W końcówce ważny punkt dla Maritexu zdobył rozgrywający – Kacper Kania. Do tej pory obie drużyny szły ‘łeb w łeb’, ale w końcówce, kiedy piłka była po ‘Tygrysiej stronie siatki’, pomylił się jeden z zawodników beniaminka rozgrywek, a przewaga Maritexu urosła do dwóch oczek i po chwili – ci, cieszyli się z wygrania premierowego seta (21-18). Po premierowej partii można było mieć poczucie, że dalsza część meczu będzie równie wyrównana. Niestety – przeliczyliśmy się, a widowisko kreowała już tylko jedna drużyna. Po kilku punktach świetnie dysponowanego Andrzeja Lubańskiego, oraz dużej liczbie błędów Tigera – Maritex wysunął się na prowadzenie 18-11 i bez problemów wygrał partię do 13. Ostatni set poniedziałkowego starcia to zdecydowana przewaga Maritexu, który ‘zagrał jak za dawnych lat’. Po demolce urządzonej rywalom na początku seta, team Michała Pietrasika objął prowadzenie 14-5 i stało się jasne, że nic złego im się już nie przytrafi. Pod koniec seta Tiger nadrobił co prawda kilka punktów, ale ich gry z początku seta nie da się już ‘odzobaczyć’.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Maritex
Tiger Team








