19:00· 13 LIS, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
Maritex melduje wykonanie zadania. Choć w obecnej kampanii team Michała Pietrasika przeżywa swoje kłopoty to w naszym odczuciu byli oni wyraźnym faworytem starcia z Tiger Team. Nie, żeby Maritex był w obecnym sezonie jakąś mocną drużyną – co to to nie. Ich atutem było jednak to, że w środowy wieczór trafili na jeszcze gorszych. I to znacznie. Mowa tu bowiem o drużynie, która w obecnej kampanii jako jedyna nie zdołała wygrać spotkania. Mimo to, do stanu 17-17 trudno było ocenić, która z drużyn wygra tę partię. Przy okazji wziętego czasu, ze strefy Maritexu usłyszeliśmy zwrot: ‘lubimy takie końcówki’. Cóż – trudno się z tym nie zgodzić, bo tuż po przerwie gracze w fioletowych strojach wrzucili wyższy bieg i po atakach Rafała Siduna oraz bloku grającego z konieczności na rozegraniu – Marcina Gorlikowskiego, Maritex cieszył się z pierwszego punktu w meczu. Środkowa odsłona rozpoczęła się rewelacyjnie dla Maritexu, który na półmetku seta prowadził 10-6. Sygnał do odrabiania strat, skutecznymi blokami dał ‘Tygrysom’ Szymon Burdynewicz. Po chwili kilka ataków dołożył Tadeusz Jakubczyk i na tablicy wyników mieliśmy remis po 17. Końcowa faza seta to wymiana ciosów zakończona dwoma skutecznymi atakami Rafała Siduna (22-20). Ostatnia partia Tiger Team w sezonie Jesień’24 nie przyniósł jakiegoś zwrotu akcji. Team Dawida Staszyńskiego był tylko tłem dla rozpędzonego rywala, który wygrał tę partię do 12, a cały mecz 3-0 i oddalił od siebie widmo spadku.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Maritex
Tiger Team








