19:00· 19 LIS, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Słyszeliście kiedyś o pechowej trzynastce? Owszem – my również, ale całkowicie zignorowaliśmy ten fakt. W środowy wieczór naprzeciw siebie stanęły bowiem drużyny, które w naszym odczuciu – dzieli zdecydowanie więcej, aniżeli łączy. Precyzując – wydawało nam się, że Hydra Volleyball Team jest całkowicie poza zasięgiem Maritexu. Dodatkowo byliśmy wręcz przekonani, że zespół Sławomira Kudyby będzie chciał zakończyć pozytywnym akcentem, który dodatkowo – przedłużałby serię zwycięstw z rzędu. Jakby tego było mało – Hydra miała szansę stać się jedną z nielicznych drużyn, która zdołała wygrać wszystkie trzynaście spotkań w sezonie. Pierwszy set to partia, w której… nie byliśmy przesadnie zaskoczeni, a grający na totalnym luzie zawodnicy Hydry – wygrali partię do 17. Środkowa odsłona to zupełnie inny obraz gry. Po bardzo wysokiej skuteczności w Maritexie i co tu dużo mówić – świetnej grze, gracze Michała Pietrasika zdołali zaskoczyć rywala, wysuwając się na prowadzenie 12-7. Z czasem świetnie wyglądający gracze w fioletowych strojach obniżyli nieco loty i w konsekwencji – popełnili kilka błędów, które dały Hydrze nadzieję na odwrócenie losów seta (17-15). Mimo że z perspektywy Maritexu robiło się naprawdę gorąco – ostatecznie zdołali oni dopiąć swego i doprowadzić do wyrównania w setach (21-19). W trzecim secie rywalizacji – Maritex grał już na totalnym luzie i o dziwo – wszystko im wychodziło. Kto wie – być może jest to gotowa recepta na wyniki w kolejnej edycji? Tak czy siak – zespół Michała Pietrasika wysunął się na prowadzenie 15-9, po którym nie miał problemów z wygraniem z absolutnym faworytem do 16 – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Maritex
Hydra Volleyball Team








