19:00· 17 WRZ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Po środowej serii gier, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Maritex od początku obecnego sezonu pogrążony jest w ogromnym kryzysie. Zgodnie z tym o czym pisaliśmy w zapowiedziach – wygrana z Aqua Volley była tylko pudrowaniem trupa, który koniec końców i tak zdaje się być bardzo niemrawy. Kiedy przyszło do rywalizacji z drużyną silniejszą niż wspomniana Aqua Volley, przekonaliśmy się, że Maritex tak naprawdę ‘pływa bez majtek’. W pierwszym secie rywalizacji, zespół Karoliny Kirszensztein błyskawicznie objął prowadzenie, które z czasem wynosiło już pięć oczek (14-9). Solidna zaliczka wystarczyła Flocie do tego by bez większych problemów wygrać do 17. Dość ciekawie wyglądał drugi set rywalizacji, przynajmniej do pewnego momentu. Na półmetku seta, mieliśmy bowiem remis po 12 i to właśnie wtedy, doszło do koszmarnej kontuzji rozpoczynającego przygodę z Inter Marine SL3 – Macieja Sieluka. Mimo niekorzystnej sytuacji, która wciąż siedziała w głowach graczach Floty, potrafili oni się sprężyć i po punktach Szymona Dobrzenieckiego oraz Sebastiana Sołtysa – wygrać do 16. Sama wygrana z Maritexem była wystarczającą niespodzianką. Mimo to, widząc, że rywal opiera się o liny ringu i nie ma ani ochoty, ani siły by stawić czoła przeciwnikom, gracze Floty postanowili to wykorzystać i pójść po pełną pulę. Nie dość, że Maritex zaczął coraz gorzej przyjmować to na dodatek wyglądało to tak, jakby mieli już ‘wywalone’ i nie zależało im na wyniku. Niezwykle przykry widok. Tak czy siak, to rzecz jasna nie wina świetnie dysponowanej Floty, która zainkasowała komplet punktów i przesunęła się na szóste miejsce w tabeli – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Maritex
Flota TGD Team








