Podsumowanie
Nie ukrywamy, że po ostatniej porażce Maritexu byliśmy dość sceptyczni co do tego czy ‘Fioletowym’ uda się stłamsić środowego rywala. W ‘typie Redakcji’ postanowiliśmy zagrać zachowawczo i uznaliśmy, że mecz zakończy się podziałem punktów. Cóż – do tego nie było nawet blisko, bo na boisku numer 3 oglądaliśmy pełną dominację zespołu Michała Pietrasika. Już chwilę po pierwszym gwizdku sędziego, skuteczną zagrywką, po której Maritex prowadził 8-2, popisał się Andrzej Lubański. Nie było na co czekać – BL Volley wziął wówczas czas, który pomógł, ale tylko na chwilę. Po tym jak ‘Tygrysy’ zniwelowały stratę do jednego oczka (10-9), ruszyła kolejna fala ataków Maritexu, która siała spustoszenie w obozie rywali i przyczyniła się do pewnej wygranej do 12. Środkowa odsłona była już bardziej wyrównana, przy czym inicjatywa i najzwyczajniej lepsza gra była po fioletowej stronie siatki. Po dobrej grze w obronie i licznych, a przede wszystkim skutecznych kontrach Michała Balceraka, Maritex wysunął się na prowadzenie 17-12 i po chwili cieszyli się oni z wygranej drugiego seta (21-17). Przed trzecim setem zespół BL Volley liczył z pewnością na powtórkę z poprzedniego spotkania. W skrócie – po dwóch słabych setach przyszło przebudzenie, po którym BL wygrał z Wolves Volley, zapewniając sobie nagrodę pocieszenia w postaci jednego punktu. Cóż – w środowy wieczór BL nie mógł o tym nawet śnić. Zostało to im wybite z głów po kolejnych atakach Michała Balceraka czy bardzo dobrze dysponowanego Andrzeja Lubańskiego. Ostatecznie Maritex wygrywa za komplet punktów i wraca na drugie miejsce w ligowej tabeli!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Maritex
BL Volley








