19:15· 7 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
W ostatnim czasie pisaliśmy o tym, że pięć punktów w rywalizacji z Wolves Volley oraz Sharksami należy traktować jako dobry wynik, a nie powód do tego by czuć niedosyt. Przed wtorkową serią gier, team Mateusza Dobrzyńskiego mógł mieć pewne obawy. Obecny sezon to absolutna plaga kontuzji w drużynie ‘Marzycieli’. Jakby problemów było mało, kilka dni wcześniej z drużyny wypadł również Jarosław Szmigielski i zaczęliśmy się zastanawiać ile jeszcze można ‘szyć’. We wtorek ‘Niebiescy’ rywalizowali z Krakenem i choć rywal nie znajduje się w topowej formie to uznaliśmy, że może narobić szkód swojemu przeciwnikowi. Początek spotkania to jednak bardzo wyrównana gra, po której mieliśmy remis 11-11. Po chwili w Krakenie obejrzeliśmy jednak mnóstwo błędów, a to w ataku, a to w komunikacji. Dość charakterystycznym dla drużyny momentem w meczu było to, gdy do ‘bezpańskiej piłki’ ruszyło trzech graczy. Efekt był oczywiście taki, że po tym chaosie drużyna straciła punkt i finalnie, partię wygrała drużyna bardziej poukładana (21-17). Środkowy set do pewnego momentu wyglądał niemal identycznie. Jak po sznurku – wyrównana gra – błędy Krakena – prowadzenie ‘Marzycieli’. Inny był jednak epilog, bo pod koniec seta role się odwróciły i to Dream zaczął popełniać błędy. Miało to dla nich niestety przykre konsekwencję i już po chwili – drużyny musiały zmienić strony (21-19). Finałowa partia wyglądała tak, jakby Kraken wyjął i zjadł bułkę, która została mu po lekcjach. Po powrocie do domu – ku zaskoczeniu domowników, Kraken nie chciał już obiadu, o deserze nie wspominając. Chwilę po rozpoczęciu seta, Dream prowadził już 14-5 i po chwili cieszył się z kolejnego zwycięstwa w sezonie Wiosna’26.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Kraken








