21:30· 15 WRZ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Sami zastanawiamy się jaka jest liczba dnia drużyny Dream Volley. Pomożecie? Mamy cztery propozycję:
CZTERY porażki
ZERO punktów
CZTERNASTE miejsce
DZIEWIĘĆ meczów do zdobycia 13-14 punktów w sezonie.
Nie no, nie oszukujmy się. Jest kaszana. My wiemy, że Dream Volley miał do tej pory trudny terminarz. Sami maczaliśmy w tym palce, ale odpowiedzmy sobie wprost na następujące pytania: czy kogoś to dziwi? Czy nie jest przypadkiem tak, że inny beniaminek - Team Spontan też miał trudny terminarz? Ok - tamci też przegrywają, ale dziś po czterech spotkaniach mają na swoim koncie trzy punkty. W porównaniu do dzisiejszych 'bohaterów' to bardzo dużo. Czy wobec całego morza negatywnych informacji dla Dream Volley znajdujemy choć jedną pozytywną? Hmm, być może to, że niebawem będą rywalizowali z Energą Treflem Gdańsk, a to ważne pod kątem tego, że najczęściej tracą oni po jednym punkcie. A sam wtorkowy mecz? Momenty były, ale tylko w pierwszym secie rywalizacji. Choć jesteśmy turbo krytyczni dla 'Marzycieli', to uczciwie zaznaczamy, że w pierwszej odsłonie zabrakło im trochę szczęścia (21-19). Drugi set to historia, którą tego wieczoru już widzieliśmy. Sił drużynie Dream Volley wystarczyło tylko do pewnego momentu (10-9). Kiedy zespół Mateusza Dobrzyńskiego złapał jednak zawiechę, to zanim się odmulił - było już pozamiatane (17-11). Ostatni set to partia, w której widać było wyraźne rozluźnienie w szeregach 'Mastersów'. Czy wpłynęło to jakkolwiek źle na dyspozycję Inter Marine? Cóż - ani trochę. Już na początku wysunęli się oni na prowadzenie 10-4 i dalsza część to już okres, w którym nie mogło wydarzyć się nic ciekawego (21-12).
Ładowanie wyników...















