21:00· 24 MAR, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Wyniki w Inter Marine SL3 robią się coraz bardziej dziwne. Weźmy pod lupę poniedziałkowych rywali Inter Marine Masters. Wydawało się, że jeśli ‘Mastersi’ mają powalczyć o punkty, to zdecydowanie łatwiej będzie im w meczu, w którym rywalizować będą ze Speednetem 2. Cóż – tam się nie udało i ‘biało-czerwoni’ musieli próbować swoich sił z pretendentem do awansu. Początek spotkania to koszmar ‘Mastersów’, którzy przez bardzo długi czas nie mogli zrobić przejścia i gdyby zamiast na parkiecie znajdowali się w ringu – któryś z sekundantów rzuciłby na ring ręcznik poddając walkę (11-2). Ku naszemu zdziwieniu – epilog był inny niż w filmie Rocky 4. Precyzując – nikt nie rzucił ręcznika, a Apollo Creed nie został poturbowany tak, że skończyło się to dla niego tragicznie. Zamiast tego, dzielny pięściarz zaczął się odgryzać i zamiast po nokaucie, przegrał dopiero po jednogłośnej decyzji sędziów (21-15). Środkowa odsłona rozpoczęła się bardzo podobnie jak ta pierwsza. Ok – różnica punktowa była nieco mniejsza, ale już na początku seta gracze Tufi Team pokazali swoim rywalom, dlaczego to właśnie oni będą walczyć w dalszej części o awans (8-3). Bierna do tego momentu postawa ‘Mastersów’ uśpiła nieco rywali, którzy zaczęli się po chwili gubić i dość nieoczekiwanie, beniaminek wysunął się na prowadzenie 12-11. Kiedy Tufi połapało się do czego właśnie doprowadzili, ruszyli z kolejnymi atakami i bez najmniejszych problemów wygrali do 14. Ostatni set to partia, po której faworyt może pluć sobie w brodę. Nie można bowiem wygrywać w takim stylu jak w dwóch pierwszych setach, a później przegrać. Choć ‘Tuffikom’ nie szło i pod koniec przegrywali 13-17, to w dalszej części zdawali się odzyskiwać kontrolę (17-17). Ostatnie słowo w secie należało jednak do doświadczonych rywali, którzy zgarnęli nagrodę pocieszenia w postaci jednego oczka.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Inter Marine Masters
Tufi Team








