21:00· 14 PAŹ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Obie ekipy, które miały zmierzyć się we wtorkowy wieczór, borykają się z własnymi problemami. Jeśli spojrzymy w ligową tabelę, oczywiście w o wiele gorszej sytuacji znajdują się gracze Inter Marine. Jakby tego było mało, stawili się na spotkanie bez nominalnego rozgrywającego. Obowiązek ten w pierwszej partii wziął na siebie Jacek Ragus. Początek spotkania to istne bajlando w wykonaniu Eko-Hurtu, który rozpoczął od prowadzenia aż 9-0! Wreszcie na tle przeciwnika prezentowali się jak ex pierwszoligowiec. Gracze Inter Marine z kolei sprawiali wrażenie, jakby myślami wciąż byli na plaży w hiszpańskim Benidorm. Partia zakończyła się wynikiem 21-7, co możemy określić jako istny pogrom. Tym bardziej dziwi to, co wydarzyło się w kolejnych odsłonach. W drugim secie, gdy zawodnicy Inter Marine pozbierali już zęby z parkietu, postawili na inny wybór jeśli chodzi o pozycję rozgrywającego. Na boisku zameldował się Wiktor Chełmiński, którego do tej pory zwykle oglądaliśmy na libero. I musimy przyznać, że od razu przyniosło to efekty. Przez większość partii przewaga była po stronie zawodników Andrzeja Masiaka, aż do stanu 15-10. Wtedy doszło do przebudzenia w szeregach Eko-Hurtu i szybko udało im się odrobić straty punktowe, a następnie przechylić szalę zwycięstwa w secie na swoją korzyść (21-19). Był to zwiastun tego, że przeciwnik tanio skóry nie sprzeda. Jednak tego, co wydarzyło się na początku trzeciej odsłony chyba nikt nie był w stanie przewidzieć. Inter Marine zaczęło od prowadzenia 8-1! I choć Eko-Hurt dwoił się i troił, nie udało im się wyjść z tej sytuacji obronną ręką. Finalnie, set zakończył się ich przegraną 14-21. Raczej żadna ze stron nie może być zadowolona, czy to z przebiegu czy z wyniku tego meczu.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Inter Marine Masters
EKO-HURT








