21:00· 28 KWI, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
W naszym odczuciu – Inter Marine Masters zapewniło sobie w poniedziałkowy wieczór utrzymanie w drugiej klasie rozgrywkowej. Co prawda historycznie dla ‘bezpieczeństwa’ potrzebują jeszcze jednego punktu, ale nie wierzymy w to, że ta historia mogłaby się skończyć inaczej. Utrzymanie, ogranie rywala za komplet punktów smakuje kapitalnie. Sprawia, że grill w majówkowe popołudnie będzie smakował jeszcze lepiej. Piwo będzie z kolei bardziej schłodzone, a i marudzenie żony jakieś mniej irytujące. Co tu dużo mówić – wygrana z Challengersami sprawia, że ‘Mastersi’ spędzą najbliższe dni w doskonałych nastrojach. Warto tu jednak zauważyć, że cały mecz był ‘na żyletki’ i przy odrobinie szczęścia to rywal mógł cieszyć się z tryumfu. To właśnie gracze w niebiesko-różowych strojach lepiej rozpoczęli poniedziałkowe starcie. W połowie seta prowadzili bowiem 10-6 i wówczas nic nie wskazywało na zwrot akcji. Już po chwili mieliśmy jednak remis po 13, a w końcówce – po atakach niezawodnego Andrzeja Masiaka, ‘Mastersi’ cieszyli się z wygranej do 19! Środkowa odsłona? To jakieś szalone deja-vu! Zaczęło się od prowadzenia zespołu Wojciecha Lewińskiego 9-5. Jak pamiętamy jednak z premierowej odsłony – to nie wróżyło nic dobrego. Już po chwili gracze w białych trykotach doprowadzili do wyrównania po 15 i podobnie jak chwilę wcześniej – to oni lepiej finiszowali (21-19). Ostatnia odsłona wyglądała już nieco inaczej. Po atakach Wiktora Chełmińskiego, prowadzenie objęli gracze Inter Marine Masters (8-6). Choć z czasem Challengersi kilkukrotnie doprowadzali do wyrównania to ilekroć się tak działo – ‘Mastersi’ odskakiwali ponownie. Ostatecznie team w białych strojach wygrał tę partię do 18, a cały mecz 3-0! Wow – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Inter Marine Masters
Challengers








