21:30· 31 PAŹ, 2023
BOISKO #2
Podsumowanie
Zaskoczenia nie było. W naszych oczach murowanym faworytem rywalizacji była Hydra. Za ‘Bestią’ przemawiały w zasadzie wszystkie argumenty. Z tyłu głowy mieliśmy jednak to, że Hydra była już raz murowanym faworytem spotkania, a mimo to spłatała figla wszystkim ‘Typerom’. Tym razem było jednak inaczej, ponieważ już od początku ‘Bestia’ wypracowała sobie kilkupunktową zaliczkę. Po ataku Kacpra Wesołowskiego było 7-3. Z czasem, po ataku Piotra Gabzdyla, Zmieszani zniwelowali stratę do jednego oczka (10-9). Mimo, że wynik na pierwszy rzut oka wydawał się na styku, to jednak ten kto oglądał bądź brał udział w spotkaniu wie, że nie miało się poczucia tego, że Zmieszani mogą sprawić niespodziankę. Z czasem Hydra zarysowała przewagę i pod koniec seta było już 19-15 dla Hydry, a to oznaczało koniec nadziei Zmieszanych na wygranie premierowego seta. Druga odsłona to wyrównana walka obu drużyn, która zaprowadziła nas do stanu 9-8. Trzeba zaznaczyć, że większość punktów zdobytych przez Zmieszanych było zasługą samej Hydry, która na początku drugiego seta…zepsuła pięć zagrywek. Z czasem Hydra wskoczyła na wyższy poziom jakości, po którym objęli oni prowadzenie 16-12, a następnie ograli rywala do 17. Ostatni set to kolejna, bezskuteczna próba sięgnięcia po choćby punkt przez Zmieszanych. Kiedy z lewego skrzydła, skutecznym atakiem popisał się Filip Ziółkowski i na tablicy wyników było 14-7 wiedzieliśmy już, że Hydra sięgnie tego dnia po pełną pulę. Po chwili Hydra dopięła swego. Trzeba jednak przyznać, że samo spotkanie było tym, o którym zwykło się mówić w kontekście ‘meczów dla koneserów’. Emocji było w nim naprawdę mało.
Ładowanie wyników...
MVP
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hydra Volleyball Team
Zmieszani








