20:00· 6 PAŹ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Po zaskakującej, by nie powiedzieć sensacyjnej, stracie punktu Hydra Volleyball Team przystępowała do drugiego meczu w poniedziałkowy wieczór. O mobilizację nie było trudno – sportowa złość zrobiła swoje i team Sławomira Kudyby błyskawicznie wziął się do pracy, obejmując prowadzenie 11-5. Trzeba przyznać, że faworytowi poza niezłą grą pomogli również gracze Tiger Team, którzy popełnili kilka koszmarnych błędów. Dalsza część premierowej partii to wyraźna przewaga ‘Bestii’, która zdawała się wzbudzać w rywalu przesadny respekt (21-11). Wyraźnie lepiej gracze Tiger Team wyglądali w środkowej odsłonie. Choć po kilku punktach duetu Gierszewski–Czajkowski wszystko wskazywało na ostre lanie ‘Tygrysów’ (5-0), ci po chwili się przebudzili. W połowie seta oglądaliśmy wyrównaną grę zakończoną remisem 12-12. Niestety dla Tigera już po chwili popełnili cztery niewymuszone błędy z rzędu, po których faworyt wysunął się na prowadzenie 16-12, a niedługo potem cieszył się z drugiego punktu w meczu. Zdecydowanie największą szansę team Tigera miał w trzecim secie rywalizacji. Przy sprzyjających okolicznościach drużyna Dawida Staszyńskiego prowadziła 18-17, lecz już po chwili Hydra ‘uruchomiła’ będącego ostatnio w świetnej dyspozycji Remigiusza Maczana w duecie z Filipem Ziółkowskim i wygrała tę partię do 18. Mimo pięciu punktów w dwóch meczach Hydra może czuć pewien niesmak – z pewnością liczyli bowiem na wyraźnie lepszą grę. Mimo to, jak widać w trzeciej lidze, takie granie wystarczy.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hydra Volleyball Team
Tiger Team








