19:00· 6 PAŹ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Ledwie zdążyliśmy wspomnieć o tym, że Hydra ma szansę wyrównać swój rekord wygranych spotkań z rzędu za komplet punktów, a ‘Bestia’ postanowiła przerwać zabawę. Niewiarygodne. To nie miało się prawa wydarzyć. Niech odpowiedzią na to, o jakiego kalibru niespodziance mówimy, będzie fakt, że na ‘Bestię’ swój typ oddało… 93% osób biorących udział w zabawie. Choć wszystko zaczęło się w wymarzony dla Hydry sposób i objęli oni prowadzenie 6-0, to w dalszej części seta nie zdołali ‘pójść za ciosem’. Po kilku zepsutych zagrywkach oraz problemach w przyjęciu, Port doprowadził do wyrównania po 15. Po chwili do wspomnianych grzechów doszły jeszcze błędy w ataku, a tak wiele mankamentów przeciwko grającej dobrą partię ekipie Portu – to gotowy przepis na ogromną wpadkę. Ostatecznie – a jakże, po błędzie jednego ze skrzydłowych Hydry – z pierwszego punktu w meczu cieszyła się ekipa ‘z doków’. To oznaczało, że cały misterny plan poszedł ‘psu w dupę’. Druga i trzecia odsłona to wreszcie taka gra faworyta, jak można było się spodziewać przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Choć do połowy środkowego seta Port prowadził z Hydrą wyrównaną grę (10-10), to druga część seta przebiegała pod dyktando graczy w złotych strojach, którzy na dwa oczka rywali zdobyli aż jedenaście. Dobra od pewnego momentu meczu postawa sprawiła, że Hydrze w finałowej odsłonie grało się już wyraźnie lepiej. Już na początku seta wypracowali sobie istotną przewagę i w konsekwencji wygrali finałową partię do 10. Mimo to – team Sławka Kudyby może czuć niedosyt. A Port? Z pewnością może czuć satysfakcję. Przed meczem absolutnie nic nie wskazywało na to, że w poniedziałek wrócą z hali Ergo Arena bogatsi o punkt.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hydra Volleyball Team
Stay Win








