19:00· 26 WRZ, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Przed meczem kapitan drużyny MPS-u, widząc, że grają na boisku nr 2, żartował, że na tym jeszcze w obecnym sezonie nie przegrali. Cóż, jak się po chwili okazało, było to tylko kwestią czasu. Aktualnie Miłośnicy Przegranych Spotkań mają na koncie 15 porażek z rzędu i jeśli dalej będą prezentować taką dyspozycję, ten koszmar nie zniknie zbyt szybko. Już na początku rywalizacji stało się jasne, która z drużyn wygra mecz. Po ataku Łukasza Birunta, gracze w złotych strojach prowadzili bowiem 10-5. W dalszej części seta Hydra prezentowała się bardzo dobrze w obronie i po kilku skutecznych kontrach prowadzili już 17-11, co było jednoznaczne z końcem złudzeń MPS-u (21-14). Środkowa odsłona zapowiadała się dość ciekawie. Niespodziewanie to MPS prowadził na półmetku 11-8. Radość graczy Jakuba Nowaka nie trwała jednak zbyt długo, bo już po chwili gracze w złotych strojach odzyskali prowadzenie, którego już nie wypuścili (17-14, 21-15). Ostatni set nie przyniósł spektakularnego zwrotu akcji. Prawdę mówiąc, w meczu dalej działo się niewiele. Najzwyczajniej w świecie MPS nie był w stanie podskoczyć do poziomu Hydry, więc wszyscy, którzy oglądali mecz, od dawna wiedzieli, jak on się skończy. Po chwili – cóż za zaskoczenie, Hydra skończyła partię, pozwalając rywalom na ugranie 14 punktów.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hydra Volleyball Team
MPS Volley








