21:00· 23 PAŹ, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
‘Bestia’ nie zwalnia tempa. Tym razem na drodze rozpędzonej Hydry stanęła ekipa z Pępowa. Skończyło się tak, że zespół Sławka Kudyby opędzlował kolejnego rywala i na dodatek wrócił do wygrywania za komplet punktów. Dzięki temu wskoczyli na piąte miejsce w ligowej tabeli i jeśli dziś powtórzą to z Challengersami, będą mieli o jeden punkt mniej od lidera rozgrywek. Czy można było sobie wyobrazić lepszy come-back po porażce z BES Boys BLUM? Choć spotkanie z Fuxem nie rozpoczęło się dla Hydry zbyt dobrze (4-7), to po niemrawym początku zespół Sławka Kudyby ruszył do ataku i po bloku wspomnianego kapitana, objęli prowadzenie 13-9. To jak się okazuje nie były jedyne zmartwienia ‘Koniczynek’, które tego dnia z całą pewnością nie były ‘czterolistne’. Choć team z Pępowa wyglądał nieźle w obronie (szczególnie libero), to niestety mieli oni spore problemy z wykończeniem akcji i w dalszej części Hydra prowadziła już 18-10. Ostateczny wynik tej jednostronnej partii to 21-14. Wiadomym było to, że team Andrzeja Pipki nie rozegra już równie słabego seta. Choć w drugiej części było nieco lepiej to dalecy jesteśmy od chwalenia beniaminka drugiej ligi. Do pewnego momentu Fux trzymał gardę i na czarnej tablicy wyników był remis po 16. Końcowa faza seta to jednak przewaga ‘Bestii’, która zdobyła pięć punktów z rzędu i mogła się cieszyć ze zwycięstwa w meczu (21-16). Do podniesienia z parkietu był jeszcze trzeci punkt, ale tu – sytuacja się nieco skomplikowała. Po skutecznym ataku Sebastiana Markowskiego, Fux prowadził w pewnym momencie 16-12 i zdawał się iść po ‘nagrodę pocieszenia’. W dalszej części seta tercet Birunt – Ziółkowski oraz Gierszewski zapewnili ‘Bestii’ wygraną seta do 19, a całego meczu 3-0. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hydra Volleyball Team
Fux Pępowo








