21:00· 26 MAR, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Wiecie – z czytelnikami musimy być uczciwi, bo ci – zaraz wyczują, że coś kręcimy. Był czas w Inter Marine SL3, gdy bardzo chwaliliśmy Hydrę za serię spotkań, w której ci rozbijali kolejnych rywali za komplet punktów. Wspomniane czasy były już na tyle dawno, że ledwo je pamiętamy. Aktualny obraz Hydry ma się nijak do ówczesnego. Uczciwość, o której wspomnieliśmy na początku podsumowania nakazuje nam napisać o tym, że Hydra przeszła w ostatnim czasie metamorfozę na zwykłą popierdółkę, a nie żadną ‘Bestię’. Bilans dziewięciu ostatnich spotkań Hydry? Jedno zwycięstwo – osiem porażek. To jest szanowni Państwo dramat, który wczoraj rozegrał się w trzech aktach. Ok, Hydra może tłumaczyć sobie porażki tym, że borykają się oni z problemami kadrowymi, ale jak to mówią: ‘co byka obchodzi, że się krowa cieli’? W historii SL3 z problemami borykały się już wszystkie drużyny, o czym po pewnym czasie nikt już nie pamięta. O wydarzeniach z ostatnich spotkań pamiętają jednak statystyki, które często przypominamy czy to w zapowiedziach czy podsumowaniach. A Flota Active Team? Cóż – po ostatniej porażce ze Speednetem, Flota potrzebowała wygranej jak tlenu do życia. Pierwszy set okazał się dla nich spacerkiem i pewną wygraną do 13. Środkowa odsłona to już nieco bardziej wymagający trekking, po którym na ich skroniach pojawiły się krople potu (21-18). Ostatnia odsłona była górską wyprawą, w której puls u Floty był wyższy niż u Wojtka Golli po telefonie od Sylwka Wardęgi. Choć w końcówce Hydra miała okazję do zgarnięcia nagrody pocieszenia (20-19), to w końcowych akcjach dali się przechytrzyć i trzeci punkt w meczu, zasilił konta graczy Floty Active Team.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hydra Volleyball Team
Flota Active Team








