20:00· 21 WRZ, 2021
BOISKO #1
Podsumowanie
Jako, że przy okazji pierwszego meczu Hydry, parafrazowaliśmy słowa z oficjalnej zapowiedzi profilu tej drużyny, tym razem nie mogło być inaczej. Z wspomnianą zapowiedzią meczu nie sposób się nie zgodzić. Na profilu napisano bowiem, że mecz z Oliwą nie będzie horrorem i co do tego nie mamy wątpliwości. Trzymając się nomenklatury – był to dramat. Ok, być może jesteśmy zbyt surowi w naszych osądach, ale odpowiedzmy sobie wprost. Czyż podobne myśli nie kłębią się w głowach graczy Hydry (których notabene jest 11)? Powiedzmy sobie wprost. Jako Redakcja, kiedy drużyna zagra topowe spotkanie to o tym piszemy. Kiedy zagrają słabo jak we wtorkowy wieczór to również nie zamierzamy zakłamywać rzeczywistości. Symptomy tego, że nie jest to perfekcyjny dzień Hydry otrzymaliśmy już w trakcie spotkania z Volley Kiełpino. Mecz z Oliwą był tylko potwierdzeniem. Finalnie w spotkaniu z graczami Dawida Karpińskiego bestia poślizgnęła się na Oliwce i zaliczyła glebę. W opisie meczu skupmy się jednak na graczach z serca Gdańska. Nie wiemy, czy zgodzą się z nami sami zawodnicy, ale mecz przeciwko Hydrze był najlepszym spotkaniem Oliwy od 22 czerwca, kiedy to ograli drużynę Nielotów. Z drugiej strony zastanawiamy się, czy nie był to ich najlepszy mecz w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta ever. Ależ we wtorkowy wieczór to żarło. Przykładowo, Maciej Pochyluk będzie się śnił graczom Hydry przez co najmniej kilkanaście dni. Właśnie o takich indywidualnych występach zwykło się mówić w kontekście dnia konia. Podsumowując. Mimo, że w zapowiedzi przedmeczowej wskazywaliśmy, że to Hydra jest zdecydowanym faworytem spotkania to nie umknęła nam dobra dyspozycja Oliwy w obecnym sezonie. Ta we wtorkowy wieczór została udowodniona w najlepszy z możliwych sposobów. Brawo Panowie za wytrwałość. Jak widać, opłaca się czekać.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hydra Volleyball Team
DHP Oliwa








