20:00· 18 KWI, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Po dość zaskakującej stracie punktów przez ‘Wilków’ w meczu z Craftveną, zespół Mikołaja Stempina przystępował do drugiego spotkania w czwartkowy wieczór. Drugim rywalem ‘Watahy’ była ‘czerwona latarnia ligi’. Choć wyobraźnię mamy naprawdę bujną to trudno było nam sobie wyobrazić, by Wolves Volley mogło pogubić punkty. Nieco inny plan na czwartkowy wieczór mieli gracze w pomarańczowych strojach, którzy mimo kiepskich wyników się nie zniechęcają i tłumnie przychodzą na mecze. Początek spotkania w wykonaniu ‘Logistyków’ był bardzo udany i po kilku skutecznych akcjach Sebastiana Lipskiego czy Karola Kulbackiego, objęli oni nawet prowadzenie 8-7. Druga część seta to jednak moment, w którym faworyzowana ekipa podkręciła wyraźnie tempo i po chwili wykorzystała przestój u swoich rywali (21-14). Im dłużej trwało spotkanie tym…gorzej dla widowiska. Już w drugiej odsłonie dysproporcje pomiędzy drużynami stały się coraz bardziej wyczuwalne. Partia ta rozpoczęła się od prowadzenia ‘Czarnych’ 10-5, po którym ci…podkręcili jeszcze tempo i po bloku Piotra Grądeckiego, prowadzili już 18-8. Końcówka seta to chwila oddechu ‘Logistyków’, którzy zdobyli w końcówce cztery kolejne oczka (21-12). Sztuka ta, graczom z biurowców na Przymorzu nie udała się w trzeciej odsłonie, która rozpoczęła się od stanu…11-2 dla Wolves Volley. Po takim prowadzeniu stało się jasne, która z ekip wygra partię oraz całe spotkanie. Mimo ósmej porażki z rzędu, ‘Logistyków’ nie opuszczają dobre nastroje, o czym mogliśmy przekonać się już po końcowym gwizdku. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hapag-Lloyd
Wolves Volley








