19:00· 17 LIS, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Warto być cierpliwym. Od pewnego w zapowiedziach czy podsumowaniach podkreślaliśmy fakt, że w minionej edycji – gracze Hapag-Lloyd sięgnęli po trzy punkty. Na pewnym etapie sezonu uznaliśmy, że o powtórkę – będzie bardzo trudno. Ba – jeszcze wczoraj w zapowiedzi przedmeczowej wskazaliśmy na to, że to VB FE Sulmin będzie wyraźnym faworytem starcia. Już początek spotkania pokazał jednak, że nie będzie to łatwa przeprawa dla graczy z Sulmina. Po kilku błędach drużyny grającej ‘w delegacji’ oraz punktach Hasana Tolgi Kaya, gracze w pomarańczowych barwach wysunęli się na prowadzenie 11-6. Na dobry fragment rywali, skuteczną grą niwelującą stratę do dwóch oczek, odpowiedział Domini Markowski (11-9). Jak się po chwili okazało – był to jednak krótkotrwały i nic nie znaczący zryw rywali, a pierwszy punkt w meczu, zasilił graczy Hapag-Lloyd. Środkowa odsłona to przebudzenie graczy Fabiana Ehrlicha, którzy skutecznej zagrywce Karola Wiczkowskiego, wysunęli się na prowadzenie 12-7. Już po chwili – kilkoma skutecznymi atakami popisał się Patryk Nowak i kiedy na tablicy wyników było 16-9 dla graczy z Sulmina, stało się jasne, która z drużyn wygra tę partię (21-13). O zwycięstwie w meczu musiał zadecydować trzeci set, który był jednocześnie tym najciekawszym. Po bardzo wyrównanym secie – w końcówce to gracze VB FE Sulmin zdawali się być na doskonałej drodze do zwycięstwa. Mimo prowadzenia 19-17, nie byli w stanie powstrzymać w końcówce świetnie dysponowanego Mateusza Siwko, który kilkoma punktami z rzędu, przypieczętował zwycięstwo Hapag-Lloyd – brawo! Na koniec warto zwrócić jeszcze uwagę na fakt, że w meczu doszło do bezprecedensowej sytuacji w historii ligi, w której w jednym momencie – na parkiecie po stronie VB FE Sulmin występowały trzy kobiety!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hapag-Lloyd
ME Sulmin Volley








