20:00· 15 KWI, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
W zapowiedziach informowaliśmy o tym, że jeśli we wtorkowy wieczór wszystko pójdzie po myśli ‘Tygrysów’ wskoczą oni na sam szczyt ligowej tabeli. Aby tak się jednak stało – musieli oni wygrać dwa spotkania. Około godziny 20:00 stało się jasne, że team Dawida Staszyńskiego wykonał już pierwszą część, bo ograł SiiPower w stosunku 3-0. Początek spotkania z ‘Logistykami’ rozpoczął się od świetnej gry Tadeusza Jakubczyka, który co rusz nękał swoich rywali, a to świetną zagrywką, a to atakami. Co ciekawe – w połowie pierwszego seta (11-5) miał on już 6 punktów, a warto podkreślić, że na koniec meczu takim wynikiem mogło pochwalić się…tylko trzech graczy. Wracając jednak do meczu – choć Hapag-Lloyd nie zaczął zbyt dobrze, to w dalszej części seta zniwelował straty do stanu 14-16. Niestety dla nich – pięć ostatnich punktów zdobyła faworyzowana ekipa ‘Tygrysów’. O ile w pierwszym secie w wykonaniu Hapag-Lloyd wyglądało to nieźle, tak druga odsłona była już znacznie słabsza, a konsekwencją tego była porażka ‘Pomarańczowych’ do 10. Ostatni set do pewnego momentu zdawał się być normalną partią, w której faworyt bez problemów ogrywa swojego rywala (18-13). Końcowa faza seta to jednak koszmarna skuteczność ‘Tygrysów’, którzy po kilku atakach w aut, dali rywalom urosnąć i zniwelować straty do jednego oczka (19-18). Ostatecznie, sprawy w swoje ręce wziął bardzo dobrze dysponowany we wtorkowy wieczór – Szymon Burdynewicz, po którego atakach Tiger zmienił koszulki na te koloru żółtego. Przynajmniej na chwilę stali się oni bowiem liderem czwartej ligi – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hapag-Lloyd
Tiger Team








