21:15· 2 PAŹ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Preludium czwartkowych wydarzeń było takie, że układając terminarz, mieliśmy świadomość, iż Hapag-Lloyd rozegrał stosunkowo mało meczów. Ponieważ dostrzegliśmy konieczność wyrównania liczby spotkań, ‘Logistycy’ dostali dwóch rywali. Już na etapie scenariusza pomyśleliśmy, że mecz przeciwko Sharksom może być piekielnie trudny i jednocześnie… stosunkowo krótki. W związku z tym ekipa Hapag-Lloyd miała rozegrać mecz z ACTIVNYMI, a następnie ‘odpękać’ mecz z drużyną, która za chwilę będzie w wyższej lidze. Choć wynik na to nie wskazuje, team Joanny Kożuch pokazał się z ambitnej strony już w pierwszym secie. Nie było tam bowiem sytuacji, w której faworyzowani rywale mieliby podane punkty na tacy. Zamiast tego każdy punkt musieli wywalczyć sobie ciężką pracą. Ostatecznie premierowa partia zakończyła się ich triumfem do 7. Ciekawiej było w drugiej odsłonie, gdzie ‘Logistycy’ zdobyli 13 oczek. Ambitna postawa Hapag-Lloyd to jedno, ale warto, a nawet trzeba zwrócić uwagę na to, że Sharksi przyjechali na halę pobić na słabszym rywalu rekordy punktów, a wyjechali z rekordem błędów. To, co działo się jednak w trzecim secie… cóż – sami byśmy tego nie wymyślili. Już początek pokazał, że nie będzie to tak łatwa przeprawa dla ‘Rekinów’, jak można się było tego spodziewać (6-6). Po kilku chwilach sytuacja zdawała się być opanowana (11-6). Mimo to ambitnie grający team z siedzibą w Alchemii doprowadził do wyrównania po 17! Końcówka to ogromne emocje i zainteresowanie osób, które co rusz zerkały na wynik. Mimo że skończyło się wyłącznie na strachu faworyta, trzeba oddać drużynie Hapag-Lloyd świetną postawę. Dla nas są oni moralnymi zwycięzcami czwartkowego meczu. Z drugiej strony nieco przekornie chcielibyśmy pochwalić również graczy Sharks. Czwartkowe spotkanie pokazało, jak bardzo trudno jest wygrywać wszystkie mecze sezonu po 3-0. Póki co drużynie Pavlo Kudinova się to udaje.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Hapag-Lloyd
Sharks








