Podsumowanie
Po bardzo nieudanym meczu z Hydrą Volleyball Team, Handluwa przystępowała do drugiego meczu w sezonie Wiosna’26. Czysto teoretycznie zadanie to miało być co najmniej równie trudne co ostatnio. Mimo że Old Boysi są dalecy od szczytu swojej formy, to jest to jednak team z ogromnym potencjałem, który prędzej czy później zacznie procentować. Już w początkowej fazie meczu zespół z Pruszcza Gdańskiego zdawał się to potwierdzać. Po serii punktów debiutującego w rozgrywkach Szymona Kobylińskiego Old Boysi wysunęli się na prowadzenie 11-5. Dalsza część seta to kontynuacja świetnej gry zespołu w białych trykotach i w konsekwencji wysoka wygrana do 13. Zdecydowanie więcej działo się w środkowej partii, w której Handluwa rozpoczęła co prawda fatalnie, ale mniej więcej od połowy seta zaczęli grać coraz lepiej. Z drugiej strony zastanawiamy się, czy nie było to klasyczne uśpienie rywala. Ten prowadził bowiem już 12-3, a finalnie wygrał zaledwie trzema oczkami (21-18). Tu dochodzimy do momentu, którego absolutnie nie rozumiemy, a w kontekście Old Boysów się jednak powtarza. Nie ma chyba drugiej takiej drużyny w całej lidze, która w przeciągu trzech setów potrafi zagrać tak zróżnicowaną siatkówkę. Z jednej strony potrafią zezłomować rywala, a z drugiej przytrafiają im się takie sety jak ten z Handluwą. Niewiarygodne. Choć na początku nic nie wskazywało na to, co się po chwili wydarzy (7-7), to w dalszej części Handluwa zdobyła… TRZYNAŚCIE punktów z rzędu. Warto tu pochwalić rewelacyjną zagrywkę Kacpra Kamerki, ale wciąż absolutnie nic nie tłumaczy takiego skandalicznego przestoju. Ostatecznie Handluwa wygrała tę partię do 10, ale wygrana trafia w ręce Old Boys. Biorąc pod uwagę okoliczności, trudno się jednak cieszyć z takiego zwycięstwa.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
HANDLUWA
Old Boys








