19:45· 13 KWI, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Ostatnio tak mocno zaskoczeni byliśmy kiedy po nocy nastał dzień. Już w zapowiedzi przedmeczowej pisaliśmy o tym, że poniedziałkowe spotkanie będzie dla Energi doskonałą okazją do tego, by po raz pierwszy w obecnym sezonie wygrać za komplet punktów. Co więcej – niemoc 'gdańskich lwów’ trwała… ponad pół roku. Po raz ostatni team za pełną pulę wygrał we wrześniu ubiegłego roku. Początek spotkania to fragment, w którym najmłodsza drużyna w lidze objęła błyskawicznie prowadzenie. Oj tak, to był nokaut, po którym Handluwa nie miała ochoty na dalszą walkę. Na półmetku premierowej partii było bowiem 12-4. W dalszej części seta zespół Dawida Gałki był po prostu dalej bezradny i w konsekwencji zdołał 'uciułać’ dziesięć oczek. Bardzo często w obecnym sezonie Handluwa ma z faworyzowanymi rywalami 'swoje pięć minut’. W meczu z graczami Ariela Fijoła wspomniany okres przypadł na drugiego seta rywalizacji. Choć przez długi fragment nic nie wskazywało na problemy graczy w żółtych trykotach (16-10), to w dalszej części zaczęli popełniać oni błędy. Dodatkowo Handluwa miała naprawdę niezły fragment i w konsekwencji zdołała doprowadzić do wyrównania po 20. W końcówce mieli nawet dwie piłki setowe, ale ostatecznie Trefl zdołał wykaraskać się z problemów i finalnie wygrał tę partię do 24. Ostatnia partia meczu to set, w którym z Handluwy zeszło już nieco powietrze. Z boku można było odnieść wrażenie, że po tym jak nie udało im się wygrać środkowej partii, zupełnie stracili wiarę w zdobycie choćby jednego punktu. W konsekwencji trzeci set rozpoczął się od wysokiego prowadzenia faworyta (15-6), które z czasem zostało co prawda zniwelowane, ale jak wiadomo – nic to Handluwie nie dało. W naszym odczuciu – azymut na trzecią ligę został obrany już kilka tygodni temu.
Ładowanie wyników...
MVP
HANDLUWA
Energa Trefl Gdańsk








