Podsumowanie
Historia Handluwy powinna mieć osobny rozdział w motywujących książkach. Wiecie – że nie ma się co poddawać nawet wtedy, kiedy upadło się bardzo nisko. Bo my to w sumie uwielbiamy uderzać w Handluwę. Prawda jest jednak taka, że spośród wszystkich 52 drużyn w ligowej stawce moglibyśmy policzyć na jednej ręce ekipy, które zachowały w tym wszystkim spokój, nie pokłóciły się, nie waliły rękami w kotarę i nie przestały przychodzić na mecze. Ci goście niezmiennie cieszyli się z gry, nawet wtedy, kiedy przegrywali. A powiedzmy sobie szczerze – sztukę przegrywania wymasterowali do bardzo wysokiego pułapu. Pułapu nieosiągalnego dla wielu drużyn. To był bardzo późny etap gry – niemalże FINAL BOSS. Tak czy siak – Handluwa przerwała wczoraj serię DWUDZIESTU TRZECH porażek z rzędu, a my kłaniamy im się w pas. Co ciekawe – dzięki wczorajszemu zwycięstwu gracze Dawida Gałki wciąż mają teoretyczną szansę na utrzymanie. Aby tak się stało, musieliby na ostatniej prostej wyprzedzić Złomowca, co łatwe nie będzie, ale przecież wczorajsza wygrana z DHP Oliwą też nie miała być łatwa, prawda? A DHP Oliwa? Ech, szkoda nawet strzępić ryja. Już ostatnio w meczu z BL Volley była lipa – wówczas drużyna przegrała jednego seta z absolutnym underdogiem. To, co jest dość niepokojące, to fakt, że team uznał, że skoro już się utrzymał w lidze, to nie ma większego sensu się przesadnie spinać. W efekcie już w drugim meczu z rzędu obserwowaliśmy bardzo duże problemy kadrowe ekipy Adama Wyrzykowskiego. Choć zespół ostatecznie zdołał się utrzymać, to jednak mamy mały niesmak.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
HANDLUWA
DHP Oliwa








